Kobieta leniwie przeciągnęła się – 8

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że tuż za nim stoi Urodzinowa Wróżka i uśmiecha się do niej życzliwie.

Król uśmiechnął się do kobiety i powiedział – „idź za nią”, wskazując gestem dłoni na wróżkę. Zdziwiona kobieta dygnęła przed królem i podeszła do wróżki. Razem wyszły z pałacu, przeszły przez dziedziniec i boczną furtką weszły do lasu. O dziwo, las nie był ciemny. Rozświetlały go świetliki, które wirowały w powietrzu w takt muzyki, dopływającej z pałacu.

– Czego pragniesz? – zapytała Urodzinowa Wróżka.

– Chyba niczego. Cieszę się, że cię widzę – odpowiedziała kobieta.

Zapadła cisza. Obydwie przyglądały się sobie z sympatią.

– Może jednak cię o coś poproszę. Czy mogłabyś pomóc moim przyjaciołom? – kobieta dodała po chwili namysłu.

– A tobie? Czy ty nie potrzebujesz pomocy?

Gdy w oczach kobiety zalśniły łzy, wróżka łagodnie powiedziała:

– Nie musisz nic mówić. Wiem, co cię martwi. Znam twoje troski i dzisiaj mam dla ciebie prezent. Król o to poprosił.

– Król?

– Tak. Nie mogę pomagać nieproszona, a ty zawsze prosisz o innych, a nie o siebie. Więc powiedziałam o tym królowi.

– Królowi?

– Tak. Wysłuchał mnie uważnie i poprosił, bym spełniła życzenia twojego Serca. Żebym pomogła ci zrealizować to, o czym marzy twoje Serce.

– Naprawdę? To niemożliwe! Nigdy mi się to nie udało – z żalem powiedziała kobieta.

– Daj mi szansę – uśmiechnęła się Urodzinowa Wróżka – stań na środku polanki.

Gdy kobieta posłusznie wykonała polecenie, wróżka wydała następne:

– Zamknij oczy i rozluźnij się.

Kobieta zamknęła oczy i zaczęła wolno oddychać. Poczuła się lekko, jakby trochę uniosła się w górę. Wróżka klasnęła w dłonie i wtedy świetliki, ćmy i kolorowe motyle otoczyły kobietę i tańczyły wokół niej. Z nieba spłynął jasny promień. Najpierw otulił ją światłem, a następnie wniknął do jej głowy, serca i brzucha. Potem rozjaśnił od wewnątrz całe jej ciało. Kobieta poczuła, że płacze. Z jej oczu płynęły łzy ulgi i wdzięczności. Czuła olbrzymią ulgę, choć nie była świadoma, że z jej serca wysuwają się miecze i noże, które były tam wbite – niektóre dawno temu – a żelazny łańcuch, który krępował i ranił jej ciało, rozluźnił się i spłynął na ziemię.

– Czas na zmianę – powiedziała Urodzinowa Wróżka – marzenia twojego Serca zaczynają się spełniać, a dodatkowo, odtąd ludzie będą z radością dawać ci to, co ty sama im dajesz – czyli miłość i wdzięczność.

Kobieta poczuła, że zasypia…

Obudziła się we własnym łóżku ze wspomnieniem miłego snu. Nie wiedziała, że wciąż promienieje i że dary wróżki ciągle działają. Co więcej, że będą działać do końca świata, a może i dłużej… bo takie właśnie było życzenie króla.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Kolorowe fajerwerki – 31

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim, z wybiciem ostatniego uderzenia zamkowego zegara, na niebie pojawiła się kula światła, szybko zbliżająca się do Ziemi, w stronę zamku i placu, na którym bawiły się setki ludzi.

Strzelały korki od szampana i wszyscy, znajomi i nieznajomi, składali sobie życzenia. Niektórzy z nich spojrzeli w niebo i zobaczyli, jak świetlista kula zamieniła się w coś dużego i dziwnie znajomego. Na niebie pędził zaprzęg reniferów, ciągnąc sanie, w których rozpierał się Święty Mikołaj, z wielkim brzuchem i wielkim workiem wypełnionym pakunkami.

– Huhuhu – rozległo się dźwięcznie i głośno – kto z was miał przez cały rok miłość w swoim sercu, był uprzejmy, życzliwy i nikogo nie skrzywdził – niech łapie te paczki.

– Hurra – krzyknęli ludzie i wyciągnęli dłonie.

– Ale – ciągnął dalej Mikołaj – kto był złośliwy i niegrzeczny, kłamał i zdradzał swoich bliskich oraz czynił zło innym ludziom, niech nie waży się podnieść rąk do góry, bo mu skamienieją na zawsze.

Na placu zapadła cisza i tylko małe dzieci, śmiejąc się radośnie, wyciągnęły rączki po spadające z nieba prezenty.

Autorka: Ela S

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 7

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła… siebie.

Zupełnie nie rozumiała, co się dzieje.

Oszołomiona obserwowała, jak ona sama – jako król – siada na tronie i dostojnie rusza ręką w stronę ludzi, aby podnieśli głowy. Tłum wyraźnie darzył szacunkiem swojego władcę. Nie wytrzymała i krzyknęła:

– Przestańcie, przecież to ja!

Zdawało się, że nikt nie usłyszał jej głosu. Tylko jedna z dam dworu podeszła do niej i powiedziała:

– Tak, to ty. My wiemy.

Autor: Wędrowny Grajek

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 6

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła władcę, którego uwierała korona. Zwykle widywała go z okna zamku w miękkim berecie, albo i z gołą głową, a tu nagle, w paradnym stroju, nieomal krzywiąc się z niewygody, musiał odbierać niskie ukłony swoich gości, sam delikatnie pochylając obolałą głowę.

Niemal szemrząc, zaczęła grać orkiestra. Część oficjalna dobiegła końca i król ruszył do tańca. Skłonił się nisko przed właścicielką snu, a wtedy ciężka, złota obręcz, zdobiąca królewską głowę, spadła i dźwięcząc o posadzkę, potoczyła się w głąb sali. Goście najpierw zamarli ze zgrozy. Część dworu rzuciła się, aby podnieść to święte insygnium, ale król, wolny od ucisku, tańczył z panną tarantellę. Był kontent, bo nie da się tańczyć tarantelli w zbyt ciasnej koronie.

Autor: Kolor

Kolorowe fajerwerki – 30

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nadzieja, że będzie lepiej.

Piękna biała zima, z nią wypady na łyżwy, narty a potem – zielona, pachnąca wiosna. Kumkanie żab w naszym pobliskim stawie. Przyjadą wnuki, dom napełni się śmiechem i pełen będzie tupotu małych nóżek.

Odkąd wyprowadziliśmy się na wieś, widujemy je okazjonalnie. Parę dni w zimie, na sanki, ale za to całą wiosnę i lato przebywają na świeżym powietrzu, wśród pól i lasów, a my czujemy się wreszcie potrzebni, choć już może nie najmłodsi.

Tu znaleźliśmy swoje miejsce. Jesienią i zimą towarzyszą nam dwa koty i piesek, którego dzieci podarowały nam na minioną gwiazdkę.

Chodzimy na długie spacery.

Nadchodzi Nowy Rok, a po nim znów wiosna i wnuki będą u nas. Jest cudownie, oby jak najdłużej.

Autorka: Joanna

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 5

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że jest podobny do Jasia Fasoli. Jak się później okazało, posiadał krewnych w Pcimiu i lubił uprawiać łomżing. Rozegrała się balowa gadka-szmatka, po czym wszyscy faceci dali sobie w gębę po razie i rozeszli się spokojnie do domów. Król został sam z paniami i tak się zawstydził, że poczerwieniał i uciekł.

Panie bawiły się same do białego rana i nic więcej nie było im do szczęścia potrzebne.

Autor: Bubulubu

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 4

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że do stóp władcy łasi się mały kotek. Świta już miała odegnać natręta, kiedy władca podniósł tę małą istotę i przytulił. Dopiero wtedy dziewczyna z zainteresowaniem zaczęła przyglądać się królowi. Miała śliczne, roześmiane oczy, wdzięku tyle, ile ważyła i to właśnie jej król podał małe,miauczące zwierzątko. Dygając, przyjęła je z wdzięcznością. „Może to dobry człowiek” – pomyślała.

Autor: Kolor

Kolorowe fajerwerki – 29

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim strach, czy podołam, czy dam radę. Chcę zmiany i się jej boję. Kolejne tygodnie pokazały mi, jak płonne były te strachy. Cieszę się, że im nie uległam i wzięłam się w garść.

Autor: Jęczyduszka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 3

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła znajomą twarz disk-jockeya z nocnego klubu „Wulkan”.

Tak, pamięta, że dziś ma dyżur nocny i wyjście na dyskotekę z młodzieżą.

– Szkoda, że dziś już nie ma takich balów – westchnęła cicho.

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 2

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła pełnego tęsknoty, smutnego mężczyznę. „Bycie królem” – pomyślała – „to trudna powinność. Codzienne rytuały, rój dworaków dookoła, zero intymności”. I choć kiedyś marzyła o zostaniu królową, a może raczej królewną, to teraz, radośnie odrzuciwszy okrycie, dziewczyna wybiegła na łąkę, poczuć chłodną rosę pod stopami, wolna i roześmiana.

Autor: Kolor