Kolorowe fajerwerki – 22

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nadzieja…

Stary Rok odchodził, niezauważany przez ludzi świętujących nadejście Nowego Roku oraz nowych pomysłów i nadziei, że będzie to najlepszy Rok, jaki może się zdarzyć…

Gdy Stary Rok mruknął pod nosem, że on też był najlepszy i starał się jak mógł, to Ojciec Czas poklepał go po ramieniu i powiedział:

– Nie martw się. Byłeś najlepszy, a następny rok będzie jeszcze lepszy. Taki jest los kolejnych lat – każdy rok ma być lepszy od poprzednika i gorszy od swojego następcy.

Stary Rok wzruszył ramionami i zamamrotał coś niezrozumiale, a Ojciec Czas mówił dalej:

– Chodź na piwo i przekąski – poprzednie lata wydały ucztę na twoją cześć. My też będziemy się bawić…

Autor: Ewa Damentka

Gromadka dzieci – 39

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała bajkę o Brzozowej Bajdulce, wymyślającej bajki zarówno dla swoich najbliższych, jak i dla mniej znanych osób. Wystarczyło, że spojrzała na kogoś i już bajka układała się w jej głowie. A jak miała okazję, to ją opowiadała lub spisywała.

Ludzie mówili, że natchnienia dostarczała jej brzoza, która rosła przy jej balkonie. Bajdulka często brała krzesełko, siadała na balkonie, patrzyła na brzozę i zamyślała się, a brzoza delikatnie poruszała gałęziami i cicho szumiała. Podobno właśnie wtedy w głowie Brzozowej Bajdulki powstawały nowe pomysły. Potem wystarczał tylko lekki impuls… i tworzyły się nowe, niepowtarzalne bajki, które cieszyły serca słuchaczy i czytelników…

Autor: Ewa Damentka

Gromadka dzieci – 38

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o rycerstwie spod kresowych stanic, o obrońcach naszych granic. Snuła baje o krasnoludkach. Mówiła o królewnie Śnieżce. Wzbudzała u malców zaciekawienie.

– Co było dalej, babciu, co dalej?

Maluchy chętnie podejmowały wątek, próbowały inscenizować treści opowiadania. W chwilach grozy skupiały się blisko siebie, czując realnie czar słów babci.

Każde z dzieci ze spotkań z babcią wychodziło spokojne i zadowolone, pytając, kiedy znów będzie opowiadanie i czy można przyprowadzić kogoś bliskiego. Czasem psa lub kota. One też słuchały babci jak zaczarowane.

Autor: Celownik

Kolorowe fajerwerki – 19

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nowe nadzieje, przyjaźnie, sukcesy.

Przyszła pora, aby pożegnać stare i z radością powitać nowe. Już nie będziemy rozpamiętywać porażek i niedoskonałości starego roku. Teraz świętujemy nowe… Tak nowe! Nowe życie, nowe możliwości, nowe perspektywy.

Zawsze co roku tak robimy. Obiecujemy wtedy sobie wielką poprawę. Poprawę…

Z reguły chcemy lepiej, szybciej, częściej. Nie zdając sobie często sprawy, że należy jedynie więcej siebie kochać, aby dać więcej innym.

Nadchodzi nowe, nowa miłość. Może, może poradzimy sobie. Na nowo w Nowym Roku.

Pijmy szampana.

Autor: Marek Jasiński

Kolorowe fajerwerki – 18

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nadeszły nowe pomysły, jak na nowo urządzić życie – swoje, cudze… Jedne były piękne, inne konieczne, jeszcze inne trudne. Część miała za sobą dłuższy staż – pokazały się po raz któryś. Trochę jak ludzie na ulicy, trochę jak Klub. Główny problem to wybór – który pomysł na życie ma być główny – ten piękny czy ten praktyczny, czy też ten z pozoru nierealny. W tym roku stawiam na ten ostatni… Powiem jak się zrealizuje!!!

Autor: Borówka

Gromadka dzieci – 37

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o królowej śniegu, która miała serce z lodu. Wiało od niej chłodem, a każdy kontakt z nią był nieprzyjemny. Tak jakby ktoś wbijał w ciebie sopel lodu. Tym samym wszyscy adoratorzy byli tak jakby spuszczani ze schodów. Cieszyło ją to. Każde złamane przez nią serce dawało jej ogromną satysfakcję.

Pewnego razu pojawił się niepozorny młodzieniec, który stanął naprzeciw niej i zdołał oprzeć się jej wszystkim, nawet najbardziej wymyślnym, zagrywkom.

Wprawiło ją to we wściekłość, zakłopotanie.

– Jak to! – krzyknęła doniośle.

Młodzieniec nie skomentował, tylko uśmiechnął się spokojnie i zasugerował królowej przejażdżkę do miejsca, gdzie jest więcej ludzi, takich jak on.

– To niemożliwe – zawołała z niedowierzaniem.

Jednak poszła za nim, pełna zaciekawienia.

Zobaczyła miejsce magiczne. Pełne ciepła i życzliwych ludzi. Poczuła, jak coś zaczyna się w niej zmieniać i wewnętrznie chciała tu zostać lecz kłóciła się jeszcze z tą myślą przez moment.

Została i po jakimś czasie zmieniła się w najcieplejszą osobę na świecie.

Autor: Bubulubu

Kolorowe fajerwerki – 17

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nastał nowy czas.

Czas wielkich zmian, niejednokrotnie ciężkich, jednak koniecznych do pójścia naprzód. Wraz z nowym czasem przyszła wielka niewiadoma. Dotyczyła ona wszystkiego, co miało się teraz zadziać. Jednak obok niej pojawiły się również pani Nadzieja i pani Strategia. Pani Nadzieja dawała nadzieję, że wszystko potoczy się zgodnie z planem, który przyniosła pani Strategia. Z kolei pani Strategia potrzebowała nadziei dawanej przez panią Nadzieję, aby plany te mogły zostać sprawniej wdrażane w życie.

Przyleciały kaczki, które zakwakały, że się zgadzają. I wszystko potoczyło się dobrze.

Autor: Bubulubu

Kolorowe fajerwerki – 16

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim przyszło wiele radości i nadziei.

Nowy Rok, nowe szanse, nowe przedsięwzięcia, nowe cele, realizowane wraz z rodziną i starymi, wypróbowanymi przyjaciółmi. A również szansa na poznanie nowych przyjaciół, na odniesienie nowych zwycięstw. Na cieszenie się tym, co mamy, na jeszcze lepsze budowanie naszego świata.

Kobieta stojąca przy oknie pomyślała, że życzy wszystkim, by ten noworoczny nastrój utrzymywał się w nich przez cały rok, tak by ta radość i nadzieja towarzyszyły wszystkim myślom, poczynaniom, by grzały ludzi i pomagały im żyć.

dla Bożenki napisała Ewa Damentka