Gromadka dzieci – 48

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o każdym z nich. Babcia miała taki niezwykły dar, że opowiadała bajkę dla każdego, kto tylko zechciał.

To była bajka, która dawała ukryte wskazówki, pocieszała albo dodawała sił.

Ktoś chciałby może poprosić naszą „babcię” o taką bajkę?

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 16

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży pewna dziewczyna leżała w świetle słońca. Leniwie przeciągała się. Było jej cudownie, cały rok czekała na ten odpoczynek. Wiedziała, że na to zasługuje.

Autor: Lejla

Mała ławeczka – 35

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadał na niej staruszek, znający trzy czarodziejskie słowa: „proszę”, „dziękuję”, „przepraszam”.

Staruszek był legendą w tych stronach – znały go prawie wszystkie dzieci przychodzące na spacer ze swoimi mamami. Uwielbiały przysiadać się do niego na ławeczce, słuchać jego opowieści…

Kiedy staruszek zniknął, w parku zrobiło się bardzo pusto.. Ławeczka wciąż czeka na godnego następcę.

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 15

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży przekomarzali się ze sobą – beztrosko przeskakując przez fale – Adam i Ewa. Rozumieli mowę zwierząt i całej wyspy – byli jeszcze jednością, nierozdartą przez konsekwencje pierwszego grzechu.

Autor: Ewa Majewska

Gromadka dzieci – 47

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o czarodziejskim domu. Dom znajdował się w lesie. Było w nim zawsze ciepło i dużo przestrzeni. Parter był jak duża świetlica, a na górę nie można było wchodzić. Znajdowały się tam prywatne pokoje właściciela domu.

W wybranych dniach, w świetlicy-pracowni przebywała często grupa artystów. Właściciel domu był malarzem i rzeźbiarzem. Wraz z gośćmi potrafili rozmawiać przy kawie i herbacie oraz tworzyć nowe obrazy i dzbany.

Autor: Adam

Morskie fale – 14

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżało coś. Nikt nie wiedział, co to jest. Ja też tego nie wiedziałam, ale ciągle zerkałam w jego kierunku, bo to coś przyciągało moją uwagę… Ciągnęło mnie w jego stronę i chociaż udawałam obojętność, to niebawem znalazłam się tuż przy nim.

Chciałam je podnieść i przytulić, ale nie zrobiłam tego, bo czekałam na coś, choć nie wiedziałam, co to będzie. Patrzyłam na to coś, a ono patrzyło na mnie. Po chwili przysunęło się troszeczkę. Potem podskoczyło do góry, a ja je złapałam. Coś w moich rękach było ciepłe, puchate i miłe w dotyku. Przytuliłam je do serca i teraz wędrujemy razem. Coś, Ciepłe i Puchate, unosi się i promienieje, gdy w pobliżu znajdują się inni ludzie, którzy też mają ze sobą coś Ciepłego i Puchatego.

dla Felka napisała Kokoryczka

Mała ławeczka – 34

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadał na gałązkach wierzby mały koliber. Tylko on potrafił wczepić się w witki wierzby i wraz z nimi – niczym na huśtawce – kołysać się na wietrze.

Tylko…, co on robił w tej okolicy?

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 13

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży zakwitła akacja. Jest to rzadkość, ale zakwitła na wyspie. Można zapytać, jak akacja mogła się tam znaleźć? Można też przyjąć, bez pytań, że po prostu tam jest.

Autor: Adam

Gromadka dzieci – 46

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o chłopczyku, który marzył o kwiatku do swojego kożucha.

Kożuch był ciepły, nawet bardzo ciepły, bo chłopczyk mieszkał w zimnym klimacie. Wszyscy ubierali się w kożuchy, żeby nie zamarznąć. Mieli również kożuszkowe rękawiczki, buty, spodnie, czapki… Mróz osiadał na ich brwiach i rzęsach, zabarwiając je na biało. Gdy rozmawiali – z ich ust wydobywała się para, która natychmiast zamarzała w powietrzu, tworząc dziwne kształty.

A chłopczyk marzył, że swój kożuszek ozdabia kwiatkami – świeżymi konwaliami, stokrotkami i innymi kwiatkami, które widywał w czasie krótkich wiosen, jakie czasami zdarzały się w jego krainie. I marzył, że konwalie, przypięte do jego kożuszka, zachowają świeżość i delikatność przez wiele dni. A ich piękny zapach będzie mu stale towarzyszył…

Autor: Ewa Damentka

Morskie fale – 12

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży, odzyskawszy własne człowieczeństwo i czucie we wszystkich kończynach, zanurzył stopy i gładził fale, wsłuchiwał się w odgłosy ptaków i zwierząt, szum wiatru i oceanu, a znalazłszy źródło słodkiej wody – czerpał z niej zachłannie, ciesząc się każdym łykiem wprowadzonym do ust. Oddychał spokojnie i głęboko, a z każdym oddechem wyspa (a może on sam?) dawała mu prawo do życia, a jego wątpiące serce napełniało się poczuciem niezmiernej i wszechogarniającej wdzięczności.

Autor: Ewa Majewska