Mała ławeczka – 33

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często w owym miejscu spotykali się różni ludzie.

Pewien młodzieniec zrobił sobie przerwę w jeździe rowerem. Obok stali dwaj panowie, jak się później okazało – filateliści. Ich rozmowa była rzeczowa i dotyczyła konkretnych zbiorów i kolekcji. Rozmawiali głośno i otwarcie, więc rowerzysta słyszał i rozumiał o czym mówią.

Wreszcie wsiadł na rower i ruszył. Podczas jazdy analizował rozmowę mężczyzn i dotarło do niego, że mówili o swojej pasji.

Pomyślał – „A może odkryję w sobie inne pasje oprócz jazdy rowerem?”.

Autor: Adam

Morskie fale – 11

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżały jakieś stare, porozrzucane części elektroniczne. Leżały już długo. Ktoś je musiał tutaj przywieźć i pozostawić. Ale też ktoś później znalazł te części i pozbierał, i wywiózł z wyspy. Wyspa na tym skorzystała. Zrobiło się na niej naturalnie i czysto. Czy człowiek, który odwiedził wyspę i posprzątał, też na tym skorzystał? Jeżeli tak, to dlaczego i w jaki sposób? Odpowiedź daje przyroda. Zdarzają się chwile wzburzenia i nieładu, ale jak oglądam świat, to wydaje mi się, że przyroda dąży do stanu uporządkowania.

Autor: Adam

Gromadka dzieci – 45

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o duchach ich rodzinnego lasu.

Pokój był pełen ruchu. Dochodziły do stołu nowe osoby – sąsiedzi, goście z miasta. Czworonogi lizały ich po rękach, łasząc się i przymilając…

Dom tętnił życiem, opowieściami, napełniany był ciepłem. Czy potrzeba czegoś więcej?

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 10

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży spotkaliśmy się wszyscy – goście i bywalcy warszawskiego Klubu Ludzi Sukcesu im. Małego Tadzia „Pod Gruszą”. Spotkaliśmy się, żeby świętować nasze przywiązanie do KLS, naszą chęć spotykania się w Klubie, naszą ciekawość – co uczestnicy spotkań przedstawią w swoich mowach programowych, albo jaki trafi się temat w łańcuszku mówców. Pewnie wszyscy mieliśmy motyle w brzuchu, jak pierwszy raz mówiliśmy. A teraz, na plaży, możemy podziwiać prawdziwe motyle, piękne i delikatne, tak piękne, jak piękna jest idea mówienia wspierającej recenzji, którą pielęgnujemy w naszym klubie.

Autor: Felek

Mała ławeczka – 32

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często zaglądał tu, a nawet zostawał na dłużej MAJSTER BIEDA. Ze swoim nieodłącznym tobołkiem, gitarą i długą, siwiejącą brodą. Kiedy robiło się już ciepło – w kierunku wierzby i ławeczki ciągnęli ludzie. Lubili jak grał te swoje ballady. To była oczywista oczywistość, nieodłączna część pięknego parku, brakujący element w rutynie codzienności, przejaw łagodności w nadmiarze agresywności, ulotne wrażenie w teatrze ulicznym jednego aktora.

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 9

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży zaległ w bezruchu cały czas, jaki jest nam potrzebny. Był rozciągnięty na całej wyspie i było go dokładnie tyle ile trzeba – ani więcej, ani mniej.

Autor: Ewa Majewska

Lekkie krople deszczu – 46

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było, jak z kropel układają się kształty drzew, ludzi, domów, zwierząt. Zatrzymywały się tak przez chwilę, po czym spływały po szybie dalej w dół, po drodze tworząc kolejne układy geometryczne, w których każdy mógł dojrzeć to, co akurat chciał.

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 8

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży znajdował się wielki i drogocenny skarb. Czekał od dawna, by go ktoś odnalazł. Ludzie często odwiedzali wyspę, bo była prześliczna. Przechodzili obok skarbu, czasem nawet potykali się o niego i jak dotąd, nikt go nie rozpoznał i nie zabrał ze sobą do swojej chaty na wyspie lub do swojego domu, gdzieś w wielkim świecie… Jednak skarb nie tracił nadziei i dalej marzył, że będzie odnaleziony.

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 31

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często przychodził tu zdziwaczały nieco malarz – w słomkowym kapeluszu i wytartej, starej marynarce z zakasanymi rękawami.

Wyciągał z torby szkicownik, rozkładał akwarele i malował wierzbę i tych, co pod nią zasiadali. Często nie mógł dokończyć malowidła – bo spacerowicze zbyt szybko znikali z jego pola widzenia. Teczka pełna więc była niedokończonych zarysów ich postaci.

Nie złościło go to jednak, ani nie denerwowało wcale, bo wciąż miał swoją ulubioną wierzbę – ona donikąd nie odchodziła i było mnóstwo czasu, by oddać jej wszystkie detale, nawet w czterech porach roku.

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 7

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżały muszelki o pięknym kształcie. Na wyspie można było znaleźć niezwykłego smaku owoce, rosnące na drzewach, ale też trzeba było uważać na węże, które jakby strzegły dobrodziejstw wyspy. Turyści, którzy odwiedzali tę wyspę, powracali z niej jakby z nauką o dobrodziejstwie mądrego wykorzystywania zasobów przyrody.

Autor: Adam