Przy pięknej starej toaletce – 42

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest otoczona przez ludzi uśmiechających się do niej i akceptujących. Jak o czymś pomyślała, to wzrok kierował się w stronę, gdzie to leżało. Nie była pewna czy to dla niej, ale przyjazne uśmiechy otaczających ją ludzi upewniały ją, że tak, że to jest właśnie jej. Wzięła to i poczuła radość, i w tym momencie przebudziła się.

Autor: Andrzej B

Mała ławeczka – 28

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często tam siadałam, rozmyślałam lub czytałam. Srebrzysto-zielone listki wierzby muskały kartki książki, jakby wierzba czytała razem ze mną.

Gdy wyjechałam do wielkiego miasta, ławeczka razem z wierzbą zostały w parku. Zostały, bo tak się składa, że parki i wierzby nie podróżują. Więc ławeczka też została z nimi. Ale ja ciągle je pamiętam i – jeśli chcę się zrelaksować – wyobrażam sobie, że siadam na ławeczce i czytam książkę lub oglądam delikatny taniec gałązek i listów wierzby.

Autor: Ewa Damentka

Przy pięknej starej toaletce – 41

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że znalazła się w sterowni swojego życia – w sali, w której był wielki blat z parami przycisków. Każdemu przyciskowi z dłuższym podpisem towarzyszył drugi przycisk. O ile pierwsze miały różne nazwy, to drugie były nazwane identycznie – „STOP”.

Jako pierwszy zauważyła świecący się przycisk, podpisany „BOJĘ SIĘ SIEBIE”, a obok niego był ciemny przycisk nazwany „STOP”. Tuż obok tej pary przycisków znajdowała się kolejna para – ciemny przycisk „UFAM SOBIE” i świecący się przycisk „STOP”.

Obejrzała wszystkie przyciski umieszczone na wielkim blacie. Potem usiadła w wygodnym fotelu, by się zastanowić. Po dłuższym namyśle postanowiła sprawdzić, co się stanie, gdy zmieni niektóre z ustawień.

Zaczęła od pierwszej, zauważonej przez siebie, pary przycisków – świecący się przycisk „BOJĘ SIĘ SIEBIE” i towarzyszący mu ciemny przycisk „STOP”. Ostrożnie, ale zdecydowanie, wcisnęła przycisk „STOP” – natychmiast się rozjaśnił, a jednocześnie przycisk „BOJĘ SIĘ SIEBIE” zgasł. Kątem oka zauważyła migotanie pozostałych przycisków na wielkim blacie – niektóre zgasły, inne się zapaliły. Obejrzała je wszystkie, notując w myśli, co się zmieniło.

Znowu usiadła w fotelu, zastanawiając się, czy te zmiany jej odpowiadają. Jeszcze raz obejrzała wszystkie przyciski, żeby wytypować kolejny…

Uznała, że wciśnie go za parę dni, gdy zaobserwuje, jak na jej życie wpłynie dzisiejsza zmiana…

Autor: Jenczy

Mała ławeczka – 27

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często w parku było gwarno. Bawiące się i biegające dzieci, często pogłos pobliskiego amfiteatru. Już od samego rana w ciepłych miesiącach na alejkach pojawiali się rowerzyści.

Każdy ma swoje zajęcia, hobby, może nawet pasję. Przebywanie w tym pięknym parku dopełniało radości życia, przywoływało dobre refleksje.

Autor: Adam

Przy pięknej starej toaletce – 40

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest królową, że nic nie musi. Ten sen rozluźnił ją i sprawił, że pomyślała, że w życiu codziennym też nic nie musi – robi to, co sprawia jej przyjemność. Nie boi się o tym mówić. Nie myśli o tym, co inni robią, sama wybiera. Sam wybór sprawia już, że czuje się wygrana.

Bo ona wie, że ten, kto wybiera, to zwycięzca.

Autor: Lejla

Mała ławeczka – 26

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często niektórzy przechodnie płakali razem z nią. A kaczka dziwaczka stanęła i zaczęła się dziwić.

Dinozaury żarły kwiatki i jeden z nich postanowił pożreć wierzbę. Na szczęście nie mógł tego zrobić, bo po drodze pogubił wszystkie zęby. Może zadziałały jakieś czary-mary?

Autor: Bubulubu

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 31

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że Król rozejrzał się po sali, wydawało się, że popatrzył na nią dłużej i faktycznie, tak było. Podszedł do niej i spojrzał jej w oczy. Nic nie mówiąc, podał jej swoją dłoń, silną męską, a gdy jej malutka rączka ubrana w białą jedwabną rękawiczkę znalazła się w tej cudownej dłoni, poruszyła się ona. Prowadził ją w stronę dostojników i tronu.

Kobieta ponownie, leniwie przeciągnęła się w łóżku z odczuwalną wielką przyjemnością, przeczesała przetłuszczone włosy zadbaną dłonią z pomalowanymi na czarno paznokciami i powiedziała rozmarzona – „K..a, ale fajnie było w tym śnie i byłam tam cała ja, jak żywa”.

Autor: Janusz Nitkiewicz

Mała ławeczka – 25

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często na drzewie przesiadywały śpiewające ptaki, a na ławeczce odpoczywali spacerowicze. Przychodziły dzieci z rodzicami, osoby z psami i kotami, studenci i zakochani.

Miejsce było tak urokliwe, iż większość spacerowiczów myślała o tym, że z chęcią tu wróci.

Dużą atrakcją był widok i szum wodospadu, który można było oglądać i słuchać, siedząc na ławeczce.

„To dobre miejsce do odpoczynku i regeneracji” – powiedział starszy pan studentom, którzy przyszli do parku, by odpocząć.

Autor: Adam

Polną drogą – 46

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył króla, który siedział na przydrożnym kamieniu i wyciągał do wędrowca żebraczą miseczkę, mamrocząc, że prosi o wsparcie.

Wędrowiec aż przystanął zdumiony. Król miał na sobie paradny królewski strój, płaszcz obszyty gronostajami i koronę na głowie.

Otaczali go dworzanie, którzy próbowali zwrócić na siebie jego uwagę. Król ich ignorował. Gdy zaciągnęli go do karety, król wysiadł z niej drugimi drzwiami i znowu podszedł do wędrowca z prośbą o wsparcie.

Wędrowiec nie mógł uwierzyć własnym oczom. Zamknął je więc i mocno zacisnął powieki. Gdy otworzył oczy, król nadal żebrał. Wędrowiec znowu zamknął oczy. Kiedy otworzył je ponownie, zaskoczony zobaczył, że zniknął król, a razem z nim kareta i dworzanie. Miał przed sobą tylko polną drogę, sielski pejzaż… Usłyszał cykanie świerszczy i kumkanie żab. Poczuł wilgoć rzeczki płynącej nieopodal…

Trochę zmieszany Wędrowiec usiadł na przydrożnym kamieniu i zaczął się zastanawiać, co dla niego znaczy obraz, który przed chwilą zobaczył?

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 24

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadały na niej mama z małą córeczką. Córeczka przytulała się do mamy i przyglądała się kolorowym obrazkom w wielkiej księdze bajek. Mama opowiadała bajki zawarte w tej książce. Nawet nie musiała ich czytać, bo znała je na pamięć, a w razie potrzeby modyfikowała je, by pomóc córeczce. Ilustracje za to były żywe i zmieniały się razem z opowieściami. Mała dziewczynka siedziała bezpiecznie przytulona do mamy i przyglądała się ilustracjom. Wierzba zasłaniała je szczelnie, więc nikt postronny nie wiedział, że czasami córeczka znikała – wchodziła do ilustracji i w bajkowym świecie przeżywała bajkowe przygody.

Co więcej – nikt nie widział, że bardzo często towarzyszyła jej mama i razem wchodziły w bajkowy świat. A wierzba, ławeczka i okoliczne wróble pilnowały, by za każdym razem wracały bezpiecznie do parku, na ławeczkę pod wielką, płaczącą wierzbą.

Autor: Ewa Damentka