Na ekranie – 1

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Zamknij przeszłość” . Pod tym napisem wyświetlił się kolejny: „Pozwól, żeby przeminęła. Zajmij się swoim dorosłym życiem i dorosłymi możliwościami. Już dawno nie jesteś dzieckiem. Uwierz w to. Jako dorosła osoba masz dorosłe możliwości: WIESZ, UMIESZ, POTRAFISZ”.

Autor: Ewa Damentka

Gromadka dzieci – 54

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o kobiecie, która nie radziła sobie ze swoimi emocjami. Kiedy coś poruszyło jej serce, to albo kamieniała i zamrażała się, albo była o krok od szaleństwa.

Tak właśnie żyła. Pewien przypadkowo spotkany mężczyzna powiedział jej, że to kumulowanie w sobie emocji, z obawy przed cierpieniem, jej bardzo niebezpieczne i przypomina coraz mocniej buchający piec, który w końcu eksploduje.

Mocno ją to poruszyło. Zaczęli rozmawiać. Opowiedziała trochę więcej o sobie. Czuli się dobrze. Rozstali się w zgodzie, choć chłopak powiedział jej, że nie sądzi, że się jeszcze spotkają. Następnego dnia przesłali sobie wiadomości o swoich mieszanych uczuciach. Kolejnego dnia nastała cisza.

Dzieci pytały jedno przez drugie:

– Co dalej babuniu?

– Cóż, zobaczymy – odpowiedziała staruszka.

Autor: Wędrowny Grajek

Roztańczona brzózka – 28

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu przyjechali drwale, którzy wycięli sporą część lasu. Potem buldożery wyrównały teren, a jeszcze później rozpoczęto prace budowlane.

Ludzi, którzy tam zamieszkali, bardzo cieszyło sąsiedztwo lasu – tego fragmentu lasu, który ocalał. Podobała się im również roztańczona brzózka.

Okazało się, że żaden z budowlańców nie potrafił jej wyciąć. Więc zmieniono plan osiedla, by ją ocalić od zniszczenia. Dzięki temu brzózka nadal cieszy ludzi swoim widokiem, a osiedle zyskało nową, nieformalną nazwę: „Pod roztańczoną brzozą”.

Autor: Ewa Damentka

Mała śnieżynka – 40

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr.

Zima ma to do siebie, że jest raczej chłodno. Wiosną i jesienią jest trochę ciepło, a latem jest upalnie.

Tak jak pory roku reprezentują rytm przyrody, tak też człowiek, rodząc się, ma zapisane swoje powinności, działania i reprezentacje.

I tak jak w przyrodzie, organizm młodego człowieka najpierw rośnie, ucząc się świata, później natomiast czerpie z doświadczenia i stara się robić dobre rzeczy.

Dobre rzeczy można robić samodzielnie lub z innymi ludźmi. Można też robić rzeczy małe lub wielkie. Wiadomo jednak, że aby robić rzeczy wielkie, należy uczyć się działania, poczynając od małych czynności. Człowiek powinien zdawać sobie sprawę z tego, czy w danym momencie robi coś dla siebie, czy dla innych ludzi i czy to on sam inicjuje działanie, czy realizuje cudze pomysły.

Autor: Adam

Roztańczona brzózka – 27

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu mały chłopiec skaleczył bosą stopę. Babcia kazała mu pozbierać zioła, rosnące pod brzózką. Tymi ziołami opatrzyła mu ranę.

Chłopiec dorastał i lubił zaglądać pod brzozę, i oglądać rosnące tam zioła. Zaczął poznawać tajemnice roślin, a brzoza stała się symbolem siły i tajemnej mocy roślin.

Dorosły już chłopak został aptekarzem. Przyprowadzał pod brzozę swojego synka i opowiadał mu o leczniczych właściwościach roślin. Dla obu brzoza stała się ważnym elementem ich życia.

Autor: Andrzej

Gromadka dzieci – 53

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o nadziei. Mówiła, że w życiu przytrafiają się różne trudne wydarzenia, ale jak ma się nadzieję, to człowiek potrafi się z nich wykaraskać.

Mówiła też, że są sytuacje, w których nadziei nie ma, a mimo to ludzie działają, żyją i robią to, co trzeba, żeby zapewnić opiekę sobie i swoim bliskim. Wtedy prowadzi ich wewnętrzne poczucie obowiązku i sens.

Na koniec opowiedziała, że sens życia jest związany z misją życiową – specjalnym zadaniem, z jakim rodzi się każdy człowiek. Jeśli człowiek wie lub przeczuwa, po co żyje, to łatwo mu o nadzieję, zaradność i poczucie własnej wartości. I właśnie dlatego należy każdego człowieka traktować z szacunkiem, żeby mógł czuć się wartościowy i potrzebny.

Dzieci słuchały z uwagą. Czy zapamiętają tę bajkę? Zobaczymy…

Autor: Ewa Damentka

Roztańczona brzózka – 26

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu odwiedził ją jeż. Brzózka tak mu się spodobała, że zamieszkał w jej pobliżu. A swoim kolegom jeżom opowiadał, że ma własną brzózkę, która tańczy tylko dla niego. Niektóre mu uwierzyły. Część z nich mu zazdrościła, część prosiła, by pozwolił, żeby z nim zamieszkały, a część ruszyła na poszukiwanie innych roztańczonych brzózek.

Autor: Ewa Damentka

Mała śnieżynka – 39

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr, który był wywołany dobrymi siłami przyrody. Wiatr jest oznaką tego, że przyroda żyje. A źródłem tego życia jest woda.

Woda nie tylko dała początek życiu, ale też jest niezbędna dla funkcjonowania wszystkich organizmów.

Woda jest dobra do letnich zabaw. Zwłaszcza małe dzieci bardzo ją lubią.

Wspaniałe jest to, że małe dzieci szybko uczą się pływać, a nieco starsze mogłyby siedzieć w wodzie godzinami. Duża atrakcją są wszelkie materace, dmuchane zabawki i inne pływające przedmioty.

Rodzicom bardzo często podoba się, gdy dziecko po zabawach w wodzie ma bardzo dobry apetyt.

Mamy też inne siły przyrody, które biorą udział w poznawaniu przez ludzi życia, w dalszym rozwoju ich życia i wnoszeniu nowej wiedzy wraz ze wzrastaniem człowieka.

Autor: Adam

Roztańczona brzózka – 25

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu przywędrowała do niej pewna zmęczona życiem Istota. Nie wiadomo, ile miała lat. Sama już tego nie pamiętała. Wiedziała tylko, że od dawna towarzyszy jej zmęczenie, które z każdym rokiem robi się coraz cięższe. Marzyła, żeby odpocząć, położyć się lub choćby usiąść i już nie wstawać.

Istota usiadła na skraju polany, oparła się plecami o pień wielkiej sosny i zamknęła oczy. Zasnęła. Tymczasem brzózka tańczyła, prosząc ziemię, strumień płynący nieopodal, wiatr, trawy, drzewa i zwierzęta, żeby podzieliły się swoją życzliwością z tą biedną, zmęczoną Istotą. Sama dzieliła się z nią swoją siłą życiową, optymizmem i życzliwością.

Po pewnym czasie Istota otworzyła oczy. Dalej siedziała, oparta o drzewo, bo nie chciało się jej ruszać. Nadal była bardzo zmęczona. Rozejrzała się dookoła i jej uwagę przyciągnęła roztańczona brzózka. Istota zauważyła, że brzózka jest prześliczna i zaczęła podziwiać piękno jej postaci oraz delikatność gałązek i listków, które wdzięcznie poruszały się na wietrze.

Podziwiając brzózkę, Istota zapomniała o całym świecie – również o swoich kłopotach. Ten moment wykorzystały drzewa, krzewy, trawy, zwierzęta, strumień, ziemia i wiatr – wszyscy, których brzózka prosiła o wsparcie, zaczęli pomagać zmęczonej Istocie. Ona nawet tego nie zauważyła, bo nadal zajęta była podziwianiem brzózki. Pomoc wpływała kropelka po kropelce. Nie wiadomo, jak długo to trwało, ale po pewnym czasie Istota zupełnie oprzytomniała i uświadomiła sobie, że ma dom, rodzinę, siebie i swoje życie. Że jest młodą osobą, która chce dobrze żyć i ma do tego prawo. Uśmiechnęła się do brzózki, wstała i wróciła do domu, a las dalej żył swoim życiem i wszyscy zajęli się zwykłymi, codziennymi sprawami.

Roztańczona brzózka podziękowała swoim pomocnikom, a jej gałązki oraz listki dalej szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Autor: Jęczydusza