Na ekranie – 28

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis:

„To my – twoje serce, głowa, myśli i uczucia. Czujemy się wspaniale. Dziękujemy ci bardzo za ogrom pracy, jaki wykonałaś, i błogostan, jaki teraz odczuwamy. Wokół cisza, spokój i poczucie bezpieczeństwa. Mnóstwo życiowej energii, radości, życzliwości i miłości. Cieszymy się, bo dzielimy się tymi owocami z całym światem.”

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przez kawiarniane okno – 43

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich szła opowieść. Chciała być opowiadana, a może nawet spisana, więc rozglądała się za jakimś gawędziarzem, poetą lub pisarzem. Zatrzymała się przy kawiarnianym oknie, bo zauważyła kobietę, która siedziała przy małym stoliku i pilnie notowała coś w swoim zeszycie. Opowieść weszła do kawiarni i stanęła obok stolika. Zerknęła przez ramię piszącej kobiety i zobaczyła, że zapisuje opowiadanie. Opowieść uznała, że znalazła odpowiednią osobę. Została z kobietą i gdy ta szuka natchnienia, opowieść zaczyna się snuć. A kobiecie wydaje się, że od jakiegoś czasu natchnienie ciągle jej towarzyszy i pisanie przychodzi jej z łatwością.

Autor: Ewa Damentka