Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.
Pewnego razu na polankę przyszły elfy. Były ponadczasowe, młode i przedwieczne jednocześnie. Stwierdziły – „jakie miłe miejsce, a dopiero teraz je znalazłyśmy”. Zaczęły śpiewać, grać i tańczyć, Było im bardzo dobrze i nie zauważyły małego chłopca z pobliskiej wioski, który schował się w krzakach na brzegu polanki i bał się drgnąć, żeby nie spłoszyć cudownych istot. Dość długo siedział tak i patrzył, patrzył, patrzył. Jak był już dorosły, nigdy nie mógł odnaleźć tej polanki, choć bardzo tego chciał.
Autor: Borówka