Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „KONIEC MYŚLENIA, WEŹ SIĘ DO ROBOTY”.
Marzyciel rozejrzał się po pokoju. Zobaczył, jak bardzo był zagracony – wypełniony regałami i przyrządami. Z każdej półki i szuflady wypływały papiery, stosy papierów, całe morze papierów i teczek z papierami. Każda z nich zawierała dokumentację rozpoczętych planów i projektów…
Pierwszy raz uświadomił sobie, że jest ich bardzo dużo. Każdy z nich był cenny i ważny. Żadnego z nich nie dokończył, bo rozpoczynał pracę nad kolejnymi pomysłami.
– „Od czego zacząć” – pomyślał bezradnie.
– „WEŹ PIERWSZY Z BRZEGU” – kolejny napis pojawił się na ekranie.
Marzyciel sięgnął po najbliższą teczkę – zajrzał do środka i zobaczył swoje rysunki i dokumentację nowego wynalazku.
– „ILE CZASU POTRZEBUJESZ, ŻEBY TO DOKOŃCZYĆ?”
– „Miesiąc, może dwa” – z wahaniem pomyślał Marzyciel.
– „NO TO DO ROBOTY. NIE BĘDĘ CI POMAGAŁ W ŻADNEJ INNEJ PRACY, DOPÓKI NIE DOKOŃCZYSZ TEGO PROJEKTU.”
– „Kto pisze te słowa?” – zastanowił się Marzyciel.
– „TWÓJ KOMPUTER” – na ekranie pokazała się nowa wiadomość.
Próbował dalej rozmawiać, ale komputer milczał, odpowiedzi już nie wyświetlały się na ekranie. Chciał otworzyć internet, ale myszka przestała działać.
Marzyciel westchnął i położył na stole teczkę z projektem. Pochylił się nad nim. Wtedy na ekranie pokazała się kolejna wiadomość: „JESTEM GOTOWY. ZACZYNAMY”.
Autor: Złota Rybka