W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, młody chłopak naprawiał swój rower. Szykował go na kolejną wyprawę.
Chciał wyruszyć w Bieszczady. Wcześniej kilkakrotnie przeszedł je pieszo. W tym roku pojedzie w towarzystwie przyjaciół.
Zastanawiał się, czy Felek też do nich dołączy.
Autor: Kokoryczka