Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.
Otworzył ją i zobaczył, że w środku znajduje się gruby tom, zatytułowany „Wielka księga tematów”. Otworzył książkę zaintrygowany i przeczytał, że tworzą ją tematy z tzw. „łańcuszka mówców” zebrane podczas ponad dwudziestoletniej działalności warszawskiego Klubu Ludzi Sukcesu „Pod Gruszą”. Przejrzał spis treści, znalazł odpowiedni rozdział i przeczytał, co to takiego „łańcuszek mówców”. Dowiedział się, że jest to zabawa polegająca na tym, że podaje się temat, a następnie wyznacza mówcę, który ma na ten temat coś powiedzieć w czasie od sześćdziesięciu do dziewięćdziesięciu sekund. Zajrzał do listy tematów i zobaczył, że jest na niej jedenaście tysięcy pozycji. „Na każdy za tych tematów ktoś się wypowiadał” – pomyślał z uznaniem.
W załączonym liście napisano, że klubowicze z warszawskiego KLS proszą, by jego muzeum przyjęło tę pamiątkę. A jeśli kustosz uzna, że ich księga nie kwalifikuje się na obiekt muzealny, to żeby zachował ją dla siebie. Przy okazji klubowicze zaprosili go na swoje spotkanie. Podali adres, terminy, godziny…
Kustosz jeszcze nie wiedział, co zrobi z książką, ale rozsiadł się wygodnie i zaczął przeglądać tematy. Niektóre wydawały się proste, przy innych miałby kłopot, żeby cokolwiek powiedzieć. „Może warto pójść do nich na spotkanie?” – pomyślał – „można się dużo nauczyć, a przede wszystkim wyćwiczyć refleks – przecież mówią od razu, nie mają godzin na to, żeby przygotować się do tych przemówień”. Jak pomyślał, tak zrobił, a KLS zyskał nowego, wiernego klubowicza.
Autor: Ewa Damentka