Duży stół wystawiono – 5

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który dotąd nigdy nie pojawiał się w naszym domu.

Jakiś czas temu odeszła od nas babcia Ewa, która obchodziła swoje imieniny w Wigilię. Była osobą ciepłą, serdeczną, kochającą dzieci. Bardzo ją lubiliśmy. Jej ostatnie słowa to: „Nie martwcie się. Nie zostawię was samych”.

I właśnie w ten wigilijny wieczór, gdy zasiedliśmy do stołu, usłyszeliśmy delikatne pukanie do drzwi. Mama otworzyła je i ujrzała starszą panią niskiego wzrostu, z niebieskimi oczami i siwymi włosami. Powiedziała do mamy – „Jestem samotną osobą. Nie mam męża, ani dzieci i pragnę, aby jakaś rodzina przyjęła mnie do siebie, choćby na ten wieczór”.

Zaprosiliśmy starszą panią do stołu. Była bardzo miła i miała niesamowitą pogodę ducha. Od świąt Bożego Narodzenia przychodziła do nas często. Była z nami, jak babcia Ewa.

Autor: Danuta Majorkiewicz