Ciemność zgęstniała – 51

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i radość.

Kobieta wyszła ze swojej jaskini. Uznała, że nie chce się dłużej ukrywać i będzie odpowiedzialna za siebie. Wzięła stery swojego życia. Wyznaczyła kierunek myślenia i działania – wspierać i wzmacniać światło, a reszta sama się ułoży w jasny, świetlisty sposób, z pożytkiem dla niej i dla jej rodziny.

Autor: Zyta