Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który przyszedł i poszedł. Tak pomyślało dziecko. Był to jednak ktoś z rodziny, kto przyniósł prezenty, złożył życzenia i powrócił do swoich bliskich.
Dziecko też chciało gdzieś pójść, ale rodzice powiedzieli, że jest tradycyjna Wigilia i wszyscy zostaną w mieszkaniu, przy stole. Dziecko zaprotestowało i powiedziało, że nie chce żadnych prezentów, a jako prezent chce pójść na śnieg.
Rodzice zrozumieli, że Mały zaczyna już myśleć po swojemu, więc uzgodnili z dzieckiem, że po kolacji pójdą na spacer, a po spacerze będą prezenty.
Autor: Adam