Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad rzekę, by uczestniczyć w wydarzeniu.
– To dobra odskocznia od codziennego pośpiechu, w jakim się często znajdujemy – zauważył młody człowiek.
Woda w rzece była ciepła i niektóre dzieci moczyły w niej nogi.
Mała dziewczynka, która przyszła tutaj z rodzicami, po raz pierwszy w życiu robiła zdjęcia ludziom puszczającym wianki.
Autor: Adam