Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.
W pewnej chwili zobaczył chatę z otwartymi szeroko oknami. Przystanął i obserwował… W chacie, przy kuchni, krzątała się kobieta. Gotowała posiłek. Wnet do chaty wróciły dzieci. A tuż za dziećmi mąż. Wszyscy usiedli do stołu. W ciszy i spokoju spożywali posiłek, spoglądając i uśmiechając się do siebie nawzajem. Po skończonym posiłku mąż podziękował żonie i dzieciom za wspólny czas spędzony przy stole.
Wędrowiec pomyślał, że w rodzinie panuje miłość i poczuł, że szuka właśnie miłości. I ku swojemu zdziwieniu stwierdził, że chodzi po świecie i szuka czegoś, co ma we własnym domu, tylko nie potrafił tego docenić. Czym prędzej więc powrócił do rodzinnego domu, z sercem pełnym wdzięczności i miłości.
Autor: Danuta Majorkiewicz