Kolorowe fajerwerki – 15

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim budziły się nadzieje. Otwierały się w ludziach nowe marzenia, pragnienia.

W pewnej, pełnej miłości rodzinie, która cieszyła się wzajemnie z dobrych chwil i wspierała się w trudnych chwilach, czegoś brakowało. Oczekiwanie rosło z miesiąca na miesiąc, choć wydawać by się mogło, że mają wszystko. Znajomi zauważali, że mimo radości, życzliwości i przyjaźni, mają czasami smutne oczy i zamyślone twarze.

Pewnego dnia jeden z przyjaciół odwiedził tę rodzinę i powiedział do gospodarza:

– Masz wszystko, kochającą żonę, wspaniałe dzieci, mieszkanie, samochód, pieniądze. Masz miłość i życzliwość, a mimo to, czasami masz smutne oczy, tak jak dziś. Nie wiem, jak ci pomóc.

Gospodarzowi zakręciły się łzy w oczach. Powiedział:

– Wiesz, dojrzewa się do małżeństwa, co ojcostwa i do wielu różnych rzeczy. Dojrzewa się też do bycia…

W tym momencie zadzwonił dzwonek u ich drzwi. Gospodarz otworzył je i przywitał się z dziećmi, które przyszły znienacka, niezapowiedziane, za to z ogromną radością na twarzach. Uśmiechnięte, szczęśliwe.

– Tato, Mamo, wraz z Nowym Rokiem mamy dla was nowinę! – to mówiąc córka wręczyła mamie USG.

Oboje zrozumieli, że znowu zostaną dziadkami. Z Nowym Rokiem narodziło się nowe życie.

dla Bożenki napisała Danuta Majorkiewicz