Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim przyszły wspomnienia wszystkich wspaniałych balów Sylwestrowych, spędzanych z ukochanym w gronie przyjaciół.
Tańczyliśmy w rytm noworocznego walca, później sentymentalnego tanga i wreszcie twista. Szampan lał się strumieniami…
A teraz – fajerwerki za oknem, pusty dom i beznadziejny program telewizyjny.
Ale jutro będzie lepiej, zacznie się Nowy Rok, a z nim nowe wycieczki i spotkania z rówieśnikami. Jeszcze pół roku i przyleci córka z mężem i wnukiem.
No więc, dość sentymentów – jutro czeka basen i gimnastyka. Przecież muszę być sprawna.
Autorka: Danusia