Kobieta leniwie przeciągnęła się – 15

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że jest w nim coś znajomego.

Król napotkał jej spojrzenie i uśmiechnął się promiennie – i wtedy sobie przypomniała…

Król był tym nieznajomym rycerzem, którego spotkała w lesie, podczas przejażdżki konnej – wtedy też uśmiechnął się do niej.

Jej serce zabiło mocniej… (i motyle w brzuchu…), a twarz oblał rumieniec. To był mężczyzna z jej snu.

Autor: Ela S