Kobieta leniwie przeciągnęła się – 41

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że ten głos dostojny i potężny należy do niezwykłego młodzieńca, o szlachetnych rysach twarzy i sprężystej, muskularnej postawie.

Król dalej mówił: „Bal ten, ustanowiliśmy dla uczczenia wspaniałego roku, wspaniałych zbiorów i niezwykłych osiągnięć, jakich wspólnymi siłami dokonaliśmy. To niezwykły rok dla wszystkich. Cieszę się z waszego szczęścia”. Tu spojrzał w oczy kobiety czule.

Kobieta drgnęła, jak gdyby obudziła się ze snu… spojrzała na budzik… Tak – naprawdę dobry rok…

Autor: Marek Jasiński