Mała śnieżynka – 8

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr, po czym swobodnie opadały na ziemię, tworząc białą pierzynę, przykrywającą zieleń.

Ze śniegu uformował się biały lud, który przecierał oczy ze zdumienia, bo zobaczył Świętego Mikołaja, co rozdaje dzieciom prezenty. Tak mu się to spodobało, że postanowił, że również zrobi jakiemuś dziecku prezent. Poszedł więc do najbliższej szkoły i usłyszał, że mała dziewczynka życzy sobie lalkę, a pewien chłopczyk klocki LEGO. Podszedł więc do pobliskiego sklepu z zabawkami, z zamiarem zakupu owych zabawek. Sprzedawczynie zbaraniały na widok tak osobliwego klienta. Śnieżny człowiek niczym się nie przejął. Wziął zabawki, podszedł do kasy i zapłacił, kładąc na ladę trzy kulki śniegu, i szybko wyszedł, bo bał się, że się roztopi.

Zakradł się w nocy do domku jednego i drugiego dziecka i zostawił prezenty. Potem z radością w sercu śnieżny człowiek wetknął sobie marchewkę w buzię i został bałwanem.

Autor: Bubulubu