Przez kawiarniane okno – 9

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich jamnik razem ze swoją właścicielką – małą dziewczynką, która w jednej rączce trzymała smycz, a drugą schowała w dużej dłoni dziadka, ubranego w szary płaszcz.

Pies miał na sobie jasnoniebieski kubraczek, a dziewczynka była w różowym paltociku. Wyglądali prześlicznie – tworzyli dwie kolorowe plamy na tle szarego placu i szarobrunatnych ubrań przechodniów. Uśmiech sam wypływał na usta, a serce się grzało na widok różowej dziewczynki i jej niebieskiego jamnika.

Autor: Ewa Damentka