Przez kawiarniane okno – 42

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich dwie dziewczyny, które rozmawiały o kawie. Była odpowiednia pora na popołudniowe spotkanie. Dziewczyny ustaliły, do której kawiarni wejść, by otrzymać najlepszą kawę w mieście. Miały w tym doświadczenie, ale ich gusta były różne. Ni stąd ni zowąd, o wyborze kawiarni zaważył porządek i czystość tej, koło której właśnie przechodziły.

Autor: Adam