Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżała muszla – piękna, różowo-pomarańczowo-czerwona z perłowo lśniącym wnętrzem. Była duża i masywna. Ślimak, który w niej żył, był już bardzo stary i obumarł. Wydawało się, że to już nikomu niepotrzebny opuszczony domek. Znalazł ją chłopiec. Ucieszony obejrzał dokładnie znalezisko. Zobaczył, że czubek muszli jest utrącony i jest tam otwór. Dmuchnął w niego i pojawił się dźwięk. Więc dmuchnął mocniej i dźwięk był silniejszy.
To był początek jego ścieżki wodza. Graniem na muszli otwierał spotkania plemienne.
Autor: Borówka