Kwiat paproci rozkwitał – 38

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał czarne cienie, które otoczyły go i chciały stłamsić, zduszając jego światło. Na szczęście ich wysiłki były daremne. Światło kwiatu paproci pomału przebijało się przez czarne cienie, a przy okazji rozjaśniało ich czerń i przemieniało ją w światło. Wkrótce na polance było bardzo jasno, bo wszystkie dawne czarne cienie zamieniły się w świetliste obłoczki.

Autor: Ewa Damentka