W dolinie – 14

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, Anioł Stróż unosił się nad śpiącą postacią. Rozpraszał złe sny. Zapalił też lampkę nocną, żeby jej światło pomogło śpiącemu przegnać nocne widziadła. Teraz Anioł podsuwał dobre rozwiązania, dodawał otuchy, odwagi… I wysyłał śpiącemu wiadomość:

„JESTEŚ WAŻNY. Pamiętaj o tym. Pamiętaj też, że jesteś kochany przez Boga i wyjątkowy, mimo, że jesteś jednym z kilku miliardów ludzi na świecie. Każdy jest wyjątkowy, ty również! Masz prawo i obowiązek, by żyć, działać i być najlepszym sobą, takim sobą, jakim chcesz być.”

Autor: Merlinek*

W dolinie – 13

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, spało małe dziecko. Troskliwi rodzice zostawili mu zapaloną lampkę, żeby nie bało się, jeśli obudzi się w nocy.

Matce trudno było pogodzić się z tym, że dziecko w nocy jest samo, ale ojciec uznał, że już czas, by ich pociecha miała własną sypialnię. Dziecko również nie robiło problemów – głównie z tego powodu, że rodzice zawsze opowiadali mu bajkę i czekali, aż zaśnie. Dopiero wtedy wychodzili po cichutku i delikatnie zamykali za sobą drzwi.

Dziecku najczęściej śniło się, że bawią się z nim małe aniołki i wspólnie podróżują na chmurce, żeby poznawać rożne kraje. Najchętniej krainy, gdzie jest dużo ciekawych zabawek.

Srebrny księżyc często zaglądał przez okienko, żeby doglądać dziecięcego snu, a gwiazdy śpiewały dla dziecka swoją piękną kołysankę.

Autor: Ewa Damentka

W dolinie – 12

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedział młody przewodnik nad mapą Karkonoszy i układał trasy przejścia dla grupy studentów, których miał poprowadzić na dwudniowym rajdzie ekonomistów. Chciał, aby były to trasy ciekawe, z pięknymi widokami, o zróżnicowanym krajobrazie. Żeby nocleg był w klimatyzowanym schronisku, z miejscem na śpiewy, bajania i śmiech. Chciał w tych młodych ludziach rozbudzić miłość do gór, w ogóle do wędrówek – niekoniecznie górskich. Chciał, by wyrwanie się na rajd nie było tylko okazją do wypicia. Tyle chciał…

Autor: Felek

W dolinie – 11

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, dobry duszek szykował prezenty. Nie wiedział, dokąd trafią, bo roznosiły je Anioły. Dobry duszek lubił swoje zajęcie i każdy udany prezent dodawał mu wigoru, natchnienia i energii…

Autor: Jagódka

Różnobarwne drzewa – 42

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy, wczesnym wieczorem, wyłączyło się zasilanie wszystkich urządzeń elektrycznych – padły komputery, światło i telefony stacjonarne. Komórki pomogły trafić i wydostać z zakamarków stare świece i latarki. Ktoś zgłosił awarię. Ktoś inny wyciągnął harmonijkę i zaczął na niej grać. Dzieci przybiegły zaciekawione, bo też trudno było bawić się w coś innego, gdy nie było prądu, a ich smartfony bardzo szybko się rozładowały.

Autor: Ewa Majewska

W dolinie – 10

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, pewna kobieta siedziała zamyślona. Znieruchomiała w fotelu, gdy uświadomiła sobie, że ma dużo więcej powodów do wdzięczności i świętowania, niż jej się dotąd wydawało.

Obejrzała wieczorem wiadomości telewizyjne i, jak zwykle, spadł na nią zalew drastycznych zdjęć katastrof oraz morderstw czynionych w imię wyższych wartości. Pomyślała, że coraz ciężej jest na tym świecie. Przygarbiła się i zaczęła przygasać.

Wtem stało się coś niespodziewanego. Zobaczyła nowy obraz – jakby ktoś wyświetlał w jej pokoju zupełnie inne wiadomości telewizyjne. Zobaczyła mapę świata z zaznaczonymi punktami i obszarami, gdzie toczy się wojna. Oznaczono również obszary, gdzie wojny nie ma.

Zobaczyła też statystyki – ile ludzi wychodzi z domów rano i wraca wieczorem. Ile samolotów startuje, a ile ląduje, dowożąc pasażerów całych i zdrowych na miejsce.

Na ekranie wyświetlił się pasek z informacją, że my, ludzie, z jakiegoś powodu zniekształcamy prawdę i pokazujemy rzeczy najstraszniejsze. Dalej informacja głosiła, że nauczyliśmy się czynić zły użytek z naszej wyobraźni, bo zamiast myśleć, co zrobić, żeby pomóc tym, którzy są w kłopocie – myślimy, że jesteśmy bezradni i snujemy katastroficzne wizje wydarzeń.

Druga wiadomość adresowana była do kobiety – „A ty? Co robisz z tymi strasznymi informacjami ze świata? Pozwalasz, żeby cię przygniatały. Pomyśl, jakie masz szczęście, że żyjesz w spokojnym miejscu, spokojnym czasie, spokojnym kraju. Pamiętaj o tym i zacznij żyć na nowo! Jak będzie wyglądał twój dzień, gdy będziesz o tym pamiętać rano, po przebudzeniu się, i wieczorem, przed zaśnięciem”?

Wizja była zaskakująca i silna. Kobieta zamyśliła się nad swoim dotychczasowym życiem i nad tym, że dotąd wiele jej problemów nie było prawdziwymi problemami, tylko wymyślonymi.

Było dla niej oczywiste, że zastosuje się do rady, którą przeczytała przed chwilą. Obiecała sobie, że odtąd w codziennych modlitwach będzie dziękować Bogu za życie, zdrowie, pokój i bezpieczeństwo oraz będzie prosić o wskazówki, co może zrobić, żeby żyć jak najlepiej, z pożytkiem dla siebie i innych ludzi.

Zastanowiła się, co zmieni w swoim życiu? Uznała, że zacznie od sposobu myślenia. Zadała sobie pytanie: „Co to znaczy, zmienić sposób myślenia”?

Zaczęła przypominać sobie twarze osób, od których się oddaliła, często nie ze swojej winy i bez ich winy. Po prostu, tak się stało. Oddalili się bo byli zajęci swoimi sprawami.

Sprawdzi, jakie znajomości uda się odzyskać. Wyciągnęła notes i zaczęła zapisywać w nim imiona osób, do których zadzwoni z samego rana.

Autor: Jenczy

W dolinie – 9

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, pracował mądry człowiek. Kreślił, pisał, planował. Skupiał się na rzeczach ważnych. Jego życie było nieco proceduralne, ale zarazem bardzo efektywne. Rodzina mężczyzny przebywała na dole domu, a górna pracownia była jego skarbem i biurem jednocześnie.

Biuro miało zainstalowaną nowoczesną technikę, przydatną w pracy. Nie przeszkadzało to człowiekowi w byciu entuzjastą szeroko pojętej przyrody.

Autor: Adam

Różnobarwne drzewa – 41

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy do środka wtargnął bury niedźwiedź. Wielką łapą zgarnął wszystkie zapasy, resztę potłukł, dokonując wielkiego spustoszenia wokół.

Trzeba było teraz zmierzyć się z poczuciem straty, żalu, złości, bezsilności, a nawet widmem głodu. Potem wziąć się w garść i przystąpić do gromadzenia kolejnych zapasów na zimę.

Autor: Ewa Majewska

W dolinie – 8

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, pisarka pracowała nad swoją najnowszą książką. Pisała skupiona i nawet nie zauważyła, że na krzesełku obok niej usiadła muza, która przyglądała się jej z sympatią i podpowiadała odpowiednie słowa. Pisarce bardzo dobrze pracowało się tej nocy. Zdawało się jej, że słowa same wypływały na papier.

Autor: Ewa Damentka