Czerwcowa noc – 40

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się nad rzekę, aby obserwować spuszczone na wodę wianki, może też puścić swój wianek! Albo podtrzymać rytuał, który tak lubili będąc dziećmi…

Autor: Ewa Majewska

Czerwcowa noc – 39

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się, aby zatańczyć taniec wokół wielkiego ogniska. Taniec radości z prostym układem kroków, tak łatwym, że każdy szybko się mógł go nauczyć. W tę jedyną noc w roku w wielu maleńkich miejscowościach tworzą się kręgi ludzi tańczących taniec radości. Ci, którym się podoba ten zwyczaj, przenoszą go z radością do swoich domów…

Autor: Ewa Majewska

Czerwcowa noc – 38

Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków, spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się, aby wspólnie świętować tę noc, spotkać się z przyjaciółmi czy dawno nie widzianymi znajomymi. To jest dla nich wszystkich piękny, niezwykły czas. Chcą być wtedy razem, śmiać się, słuchać wierszy, odgłosów lasu, rzeki, ognia, czuć się częścią przyrody i kosmosu. Nie przegapcie więc tej nocy, siedząc w domu!

Autor: Ewa Majewska

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 36

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła twarz swojej wielkiej miłości z lat młodzieńczych. Uśmiechała się ona pięknym, szerokim uśmiechem i zaprosiła skinieniem głowy do tańca otwierającego bal. Patrzyła w tę twarzy jak zaczarowana, ani na chwilę nie spuszczając jej z oczu. Potem – niczym w kalejdoskopie – twarz zaczęła zmieniać rysy, ukazując oblicza bliskie jej sercu przez całe życie. Ostatnią była twarzy jej męża – ta została z nią aż do końca balu. Przetańczyli prawie do rana, doskonale się bawiąc. Po takim śnie trochę łatwiej będzie jej znosić jego humory i ciężką chorobę w realnej rzeczywistości.

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 31

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży malarka namalowała opalającą się kobiecą postać.

Odeszła parę kroków, żeby przyjrzeć się swojemu dziełu.

Pierwszy raz poczuła, że namalowała sekretny obraz, którym nie powinna dzielić się z innymi ludźmi. Usiadła w fotelu, zapatrzyła się na obraz i odpłynęła…

Poczuła kropelki rozbryzgującej się morskiej wody i delikatny piasek, na którym leżała. Usłyszała szum fal i nawoływania ptaków. Relaksowała się jak nigdy dotąd.

dla Elfa napisała Ewa Damentka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 35

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że trzyma on w rękach obraz statku. Obraz duży, wyraźnie namalowany. Oprawiony. Woda na tym obrazie wydawała się nadzwyczaj prawdziwa, bo była niebieska. Król opowiadał o tym, w jaki sposób obraz do niego trafił. Był to dowód wdzięczności za dostrzeżenie cech malarza, którego wiele osób nie rozumiało, a król zrozumiał. Życie malarza się przez to poprawiło, a obraz został namalowany w podzięce.

Obraz był nie tylko dziełem sztuki, ale też metaforą. Artysta zawarł tam przekaz dla króla, nakreślony intencją, by przez długi czas, kiedykolwiek król choćby zerknie nań, mógł dopatrzeć się bardzo dobrych kierunków.

Dziewczyna poczuła, że jest gdzieś między snem a jawą. Sen był bardzo piękny, ale mądry. Zastanowiła się, czy inne sny też mogą być mądre? Pewnie tak…, ale przyszła pora, by świadomie rozpocząć nowy dzień…

Autor: Adam

Morskie fale – 30

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży stał dumnie wyprostowany człowiek. Pełnym mocy spojrzeniem wpatrywał się w horyzont, na którym kłębiły się groźne chmury. Niespokojne morze mówiło o zagrożeniu. Biały czarownik – bo to on był świadkiem ogromu zjawisk – roztaczał wokół siebie coraz większy blask. Z jego dłoni, głowy i całego ciała biła wielka moc, białe światło. Światło to pędziło w kierunku kłębiącej się czerni. Z czasem moc czarownika rosła, a morze robiło się spokojniejsze. Nadszedł pogodny wieczór.

Czarownik opuścił dłonie. Wyspa była bezpieczna, a na niej wszyscy mieszkańcy.

Autor: Marek Jasiński

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 34

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swego siwego, starego ojca.

„A więc jestem księżniczką” – pomyślała we śnie.

Król wyciągnął zwój ze skóry gazeli, przepasany czerwoną wstążką i podał jej na majestatycznie wyciągniętej dłoni.

– Od tej chwili to TY będziesz zarządzać całym królestwem. Ja już chcę odpocząć.

Rozległy się oklaski i ukłony, po czym orkiestra zaczęła grać do tańca.

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 29

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży siedziała Syrena. Wpatrzona w połyskujący złotem horyzont rozmyślała nad swoim szczęściem. Wkoło śpiewały ptaki. Gdzieś za plecami dziewczyny płynęło swoim rytmem rajskie życie. Syrena westchnęła, podniosła w górę imponującą płetwę, wyszeptała zaklęcie i nagle powietrze zawirowało. Zamiast płetwy o mieniących się łuskach pojawiły się nogi. Syrena przyjrzała się im z uwagą, poruszała na próbę palcami i doczarowała sobie sandały. Potem wstała, otrzepała się z piasku i poszła do lasu, gdzie mieszkała jej przyjaciółka.

Autor: Elf

Wiosenny las – 43

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i marzył. Wiedział, że to dobre. Marzenie, to wybieganie w przyszłość, myślenie i wyobrażenia. Dobrze jest mieć właściwy ogląd całości zdarzeń, także tych z przyszłości. Trzeba umieć wrócić z zaplanowanej przyszłości do chwili obecnej i zacząć działać w dobrym kierunku. Orzeźwiający zapach przyrody na pewno będzie w tym pomagał.

Autor: Adam