Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć nie miała oczu. Nie były jej potrzebne. Doskonale wyczuwała, co się dzieje.
Empatia rosła… Jak zwykle robiła to całym sercem i z pełnym oddaniem. Dzięki niej trwalsze stawały się więzy współpracy, miłości i życzliwości, a ludziom żyło się lepiej.
Autor: Ewa Damentka