Była sobie łąka – 56

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Jeszcze niedawno w środku pracowały skrzaty, elfy i małe aniołki. Szykowały lekarstwo dla Borówki.

– Czy zdążymy? Czy będzie dostarczone na czas? – głośno zapytał mały, zatroskany krasnoludek.

– Tak, oczywiście. Już jest dostarczane – odparł pucołowaty aniołek.

Drugi aniołek, też mały i pucołowaty, dodał – Chora dostaje je kropelka po kropelce.

– Kto je podaje? – dopytywał krasnoludek

– Anioły Światła uzdrawiają ją w imię Najwyższego.

Krasnoludek zamyślił się, zatroskał jeszcze bardziej i zapytał

– A czemu tyle istot jest w to zaangażowanych? Ludzie się modlą o jej wyzdrowienie, my pracujemy, Anioły leczą. Przecież Anioły mogą ją uleczyć same, bez naszej pomocy.

– A ty? Czemu z nami jesteś i szykujesz to lekarstwo? – zapytał jeden z aniołków.

– Bo lubię Borówkę i chcę czymś zająć myśli, żeby się o nią nie martwić. Wydaje mi się, że prędzej wyzdrowieje, jak będę pomagał w przyrządzaniu lekarstwa.

Aniołki uśmiechnęły się słodko, a pewien elf popatrzył z sympatią na krasnoludka i powiedział:

– Borówka jest ogólnie szanowaną i kochaną osobą. Każde z nas chce mieć udział w jej wyzdrowieniu.

– Będę się cieszyć, jak wyzdrowieje – powiedział smutny krasnoludek.

– Już teraz możesz to robić – odpowiedział jeden z aniołków – i to niezależnie od tego co się stanie. Borówka albo wyzdrowieje, albo pójdzie prosto do nieba. Być może Pan Bóg ma dla niej nowe zadania. W każdym wypadku nasza życzliwość i pomoc będą do niej docierać i wspierać ją w tym, co będzie robiła.

– Chciałbym, żebym wyzdrowiała.

– My też, ale nie znamy planów Najwyższego. Za to możemy mu być wdzięczni, że dane nam było poznać Borówkę. Pomyśl, jaką jest wspaniałą osobą, skoro tyle istot ją pokochało?

…A zielona łąka, domek, las i strumyk, które przysłuchiwały się tej rozmowie, również były przepełnione wdzięcznością, bo też zdążyły poznać i polubić Borówkę.

Dla Borówki napisała Kokoryczka