Była sobie łąka – 59

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka…

Kiedyś przyśnił mi się taki obrazek. Było w nim coś bardzo kojącego, bezpiecznego i swojskiego. Został we mnie, mimo że śnił mi się wiele lat temu.

Niedawno zauważyłam, że gdy jadę koleją lub samochodem, to uważniej niż kiedyś przyglądam się wszystkim mijanym po drodze białym domkom z czerwonymi dachami i uśmiecham się na ich widok.

Autor: Ewa Damentka