Kobieta leniwie przeciągnęła się – 47

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swojego sąsiada. Na co dzień wyglądał dość niechlujnie, bo nie umiał zadbać o siebie po śmierci żony. Teraz jednak wyglądał doskonale. Uśmiechnął się do niej i skinął głową na powitanie. Dał sygnał orkiestrze i rozpoczęły się tańce.

Po pewnym czasie, gdy bal już się rozkręcił, król podszedł do kobiety i powiedział:

– Witaj w moim świecie. Cieszę się, że przyszłaś.

Kobieta przyglądała mu się w milczeniu. Rozejrzała się po sali balowej i podejrzliwie zapytała:

– Czy to prawdziwe?

– Jak najbardziej – odpowiedział król.

– Na co dzień widzę cię w innym ubraniu – stwierdziła kobieta.

– Kiedy jutro spotkasz mnie na ulicy, popatrz na mnie jak na króla – poprosił staruszek.

Kobiecie śniło się, że się obudziła i znowu spotkała zaniedbanego sąsiada. Teraz jednak zobaczył w nim królewską godność i powitała go jak króla. Zrobiło się jej lekko na sercu i wtedy się obudziła.

Autor: Ewa Damentka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 46

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że nie może odnaleźć osoby, które mogła to wypowiedzieć. Spojrzała w stronę, z której dobiegał głos, potem w lewo i w prawo. Wokoło stali ludzie, skupieni i pełni euforii. Na kogo patrzyli? Gdzie ten wspaniały król? Spodziewała się, że tak pięknym, donośnym głosem może mówić być tylko niezwykle dostojny i potężny człowiek. A tu psikus, nie widzi go. Co się dzieje? Spojrzała uważnie na ludzi, grajków, szlachetnych ministrów. Wszyscy patrzyli niemal w jej kierunku, ale… jak gdyby pod jej nogi. Ostrożnie, powoli spuściła wzrok na posadzkę i oniemiała. Przed nią stał wspomniany monarcha, z dostojnym potężnym głosem, w postaci małego człowieczka.

To był sen… ale na zawsze pamiętać będzie, że nie wzrost czyni człowieka dostojnym i potężnie brzmiącym…

Autor: Marek Jasiński

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 45

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła nagle nad sobą małą dziewczynkę z roześmianą buzią. „Chodź ze mną” – powiedziała – „a pobawimy się w królewnę. Ja będę królewną, a ty pięknym księciem”. I nagle kobieta przypomniała sobie, że przed chwilą śnił się jej piękny sen w zamku, na balu, z piękna suknią i cudownym królem. I roześmiała się aż do łez. Dziewczynka spojrzała i zapytała, co się stało, a ona na to, że przypomniał się jej sen, z którego się obudziła, ale nie przypuszczała, że będzie się bawiła z własną córką w królewnę i króla. Poszukały stroi, przebrały się i urządziły piękny bal, a córka była tak szczęśliwa, jak nigdy dotąd.

Autor: Szamanka Neo

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 44

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swojego sąsiada, który mieszka kilka pięter pod nią. Na którego widok serce biło jej coraz szybciej i szybciej, jakby miało wyskoczyć z piersi. Oblała się różowym rumieńcem, lekko chichocząc. Król zwrócił się do niej – „Miło pannę widzieć”. Uśmiechnął się szeroko. Dziewczyna przytaknęła i odpowiedziała – „Mnie waszą wysokość tak samo”. Zarumieniła się ponownie. Muzyka zaczęła grać. Wszyscy goście ruszyli do tańca. Natalie stała wraz z grupą towarzyszących jej osób, które rozmawiały na tematy polityczne. Nie bardzo ją to interesowało, ale popijając szampana, udawała zainteresowanie.

W pewnej chwili podszedł do niej król i z grzecznością poprosił do tańca. I tak przetańczyli całą noc, pieczętując ją pocałunkiem.

Autor: Gusia

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 43

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła błysk w jego oku. Skłonił się pięknie i poprosił do tańca. Czuła się bardzo onieśmielona lecz przyjęła zaproszenie króla, bo jakże odmówić miłościwemu panu, który wybrał ją ze wszystkich pięknych dam. Zawsze czuła się tą, której nikt nie zauważa, a tu nagle sam król poprosił ją do tańca i tańczyła całą noc, a gdy przyszła północ, dzwon zadzwonił i nagle okazało się, że jest w swoim pięknym domu, w pięknym łożu i jest bardzo szczęśliwa.

Autor: Szamanka Neo

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 42

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła krzepkiego, siwego mężczyznę o przenikliwym spojrzeniu. Król spojrzał przelotnie na kobietę, podobnie jak spoglądał na pozostałych gości, znajdujących się na sali balowej. Każdy poczuł się zaszczycony i wyróżniony tym ulotnym spojrzeniem.

Rozpoczęły się tańce i wkrótce sala balowa wypełniła się wirującymi parami. Tancerze wyglądali elegancko i dobrze się bawili.

Kobieta nie chciała tańczyć i wyszła z sali balowej. Zaczęła zwiedzać pałac.

Mijała wartowników i kolejne korytarze, kolejne sale, arkady, balkony i krużganki.

Pałac ją oczarował. Wydawało się jej, że w miarę zwiedzania staje się coraz większy. Podziwiała piękne posadzki, obrazy i sztukaterie. Przystanęła. Wzięła głęboki oddech i pomyślała, że miło, gdy sala ma kilka metrów wysokości.

Nawet nie zauważyła, kiedy wróciła do swojego domu. Zwiedzała kolejne komnaty, otworzyła kolejne drzwi i znalazła się w swoim pokoju. Zobaczyła swoje własne łóżko i poszła spać, mając pod powiekami piękne obrazy zwiedzanego przed chwilą pałacu.

Autor: Ewa Damentka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 41

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że ten głos dostojny i potężny należy do niezwykłego młodzieńca, o szlachetnych rysach twarzy i sprężystej, muskularnej postawie.

Król dalej mówił: „Bal ten, ustanowiliśmy dla uczczenia wspaniałego roku, wspaniałych zbiorów i niezwykłych osiągnięć, jakich wspólnymi siłami dokonaliśmy. To niezwykły rok dla wszystkich. Cieszę się z waszego szczęścia”. Tu spojrzał w oczy kobiety czule.

Kobieta drgnęła, jak gdyby obudziła się ze snu… spojrzała na budzik… Tak – naprawdę dobry rok…

Autor: Marek Jasiński

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 40

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła wysokiego mężczyznę. Wraz z królem i jego świtą przybyła również trójka jego dzieci. Tragarze królewscy przynieśli dla nich trzy duże, drewniane skrzynie.

Król zakomunikował dzieciom, że w skrzyniach są dla nich niespodzianki, ale żeby otworzyć te skrzynie, bracia muszą spełnić dwa warunki.

Pierwszym warunkiem jest to, by zdecydowali między sobą, który dostanie którą skrzynię i potem będzie się tą skrzynią zajmował.

Drugi warunek – ceremonia otwarcia skrzyń odbędzie się dopiero po balu i po kolacji.

Dzieciom bal się bardzo dłużył. Kolacja również. Wreszcie nadszedł czas, by asystenci ustawili chłopców przed wybranymi przez nich skrzyniami i je otworzyli. Wcześniej król przypomniał chłopcom, że wybrali swoje skrzynie przed ich otwarciem i że muszą się tego wyboru trzymać.

Po otwarciu skrzyń okazało się, że w pierwszej są smakołyki, w drugiej zabawki, a w trzeciej książki. Chłopcy spodziewali się nieco innych niespodzianek w podarunku od ojca i teraz stali nieruchomo, jakby wrośli w ziemię.

Król powiedział swoim synom, że jest już późno i sam udaje się do swoich komnat, a zostawia synów z tragarzami oraz skrzyniami z poleceniem, że za pół godziny mają być w swoich komnatach. Oznajmił również, że do nich należy decyzja, czy każdy z nich zatrzyma swoją skrzynię z całą jej zawartością, czy też w ciągu pół godziny znajdą między sobą inne rozwiązanie. Przypomniał, że każda skrzynia ma swojego właściciela i bez jego zgody nie można z niej nic wyjąć.

Oznajmił także, że rano śniadanie będzie bardzo wcześnie i że na tym śniadaniu chciałby się dowiedzieć, co chłopcy zrobili ze skrzyniami i ich zawartością.

Autor: Adam

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 39

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, odzianego w drogocenne szaty, wysokiego mężczyznę.

Król powiedział, że dzisiaj jest dzień jego łaski dla ludu i że wiele próśb dworzan może zostać spełnionych. Jeżeli ktoś ma jakieś prośby, to może wyjść na środek sali i o nich powiedzieć.

Bardzo odważne było sześcioletnie dziecko, które wybiegło od razu.

– Chcę lody, czekoladę, truskawki i avocado. A na kolację chcę kakao – powiedziało.

Za nim stal jego ośmioletni brat, który zamówił klocki, koper i dwa jabłka.

Ich dziesięcioletni brat powiedział królowi, że chciałby hodować ryby, a ich czterdziestoletni ojciec poprosił o taką bryczkę, by zmieściła się w niej cała rodzina.

Mama dzieci, nieco zawstydzona, powiedziała, że ma niecodzienną prośbę, bo nie chce żadnych rzeczy, ale chce mieć wiedzę i umiejętności w dobrym wychowywaniu chłopców i w utrzymaniu dobrego zdrowia.

Zupełnie inna osoba poprosiła króla, by dał jej tyle pieniędzy, by starczyło jej na wszystko, czego potrzebuje.

Starsza pani – w wieku osiemdziesięciu lat – poprosiła króla o to, by dla niej słońce świeciło cały czas. Natomiast stu czteroletni starszy pan poprosił króla, aby nauczył go tak rozmawiać z ludźmi, żeby mógł się dogadać zarówno ze starszymi, jak i młodszymi.

Kobieta, przypominając sobie codziennie ten sen, czuje przypływ radości oraz energii i… rumieni się na myśl o tym, o co ona sama poprosiła.

Autor: Adam

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 38

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że w tym momencie pozostali ludzie zniknęli.

Dziewczyna nie podejrzewała siebie o jakieś tajemne moce, ale przebywanie sam na sam z królem było bardzo przyjemne. To nobilitujące zdarzenie wywołało w niej chęć przeprowadzenia długiej pogawędki. Gdy uzyskała od króla pozytywną odpowiedź na pytanie, czy chce z nią rozmawiać, zamarła.

Miała w głowie tyle pytań, ale nie potrafiła ich sformułować. W tej sytuacji król się życzliwie uśmiechnął, ogarnął ją dobrotliwym spojrzeniem i oddalił się niespiesznie.

Teraz dopiero dziewczyna naprawdę się obudziła. Zapytała samą siebie o to, jak ma panować nad zachwytem i na ile brać udział w działaniach, które warunkują jej przyszłość.

Autor: Adam