Morskie fale – 30

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży stał dumnie wyprostowany człowiek. Pełnym mocy spojrzeniem wpatrywał się w horyzont, na którym kłębiły się groźne chmury. Niespokojne morze mówiło o zagrożeniu. Biały czarownik – bo to on był świadkiem ogromu zjawisk – roztaczał wokół siebie coraz większy blask. Z jego dłoni, głowy i całego ciała biła wielka moc, białe światło. Światło to pędziło w kierunku kłębiącej się czerni. Z czasem moc czarownika rosła, a morze robiło się spokojniejsze. Nadszedł pogodny wieczór.

Czarownik opuścił dłonie. Wyspa była bezpieczna, a na niej wszyscy mieszkańcy.

Autor: Marek Jasiński

Morskie fale – 29

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży siedziała Syrena. Wpatrzona w połyskujący złotem horyzont rozmyślała nad swoim szczęściem. Wkoło śpiewały ptaki. Gdzieś za plecami dziewczyny płynęło swoim rytmem rajskie życie. Syrena westchnęła, podniosła w górę imponującą płetwę, wyszeptała zaklęcie i nagle powietrze zawirowało. Zamiast płetwy o mieniących się łuskach pojawiły się nogi. Syrena przyjrzała się im z uwagą, poruszała na próbę palcami i doczarowała sobie sandały. Potem wstała, otrzepała się z piasku i poszła do lasu, gdzie mieszkała jej przyjaciółka.

Autor: Elf

Morskie fale – 28

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży leżała muszla – piękna, różowo-pomarańczowo-czerwona z perłowo lśniącym wnętrzem. Była duża i masywna. Ślimak, który w niej żył, był już bardzo stary i obumarł. Wydawało się, że to już nikomu niepotrzebny opuszczony domek. Znalazł ją chłopiec. Ucieszony obejrzał dokładnie znalezisko. Zobaczył, że czubek muszli jest utrącony i jest tam otwór. Dmuchnął w niego i pojawił się dźwięk. Więc dmuchnął mocniej i dźwięk był silniejszy.

To był początek jego ścieżki wodza. Graniem na muszli otwierał spotkania plemienne.

Autor: Borówka

Morskie fale – 27

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży zbudował swój pierwszy szałas młody człowiek, imieniem Dawid. Szukał tu spokoju i odosobnienia, aby odnaleźć swoją drogę i nabrać sił do stawienia czoła wyzwaniom, z jakimi miało się wkrótce zmierzyć całe jego plemię. Długi czas siedział w skupieniu, wpatrując się w bezkres oceanu. Czekał. Czekał. Czekał i czekał… Ufał, że nadejdzie, bo tak zawsze mówili mu jego przodkowie i nauczyciele. Ściskając w dłoniach piasek i mrużąc od słońca oczy, cierpliwie i ufnie czekał. Ćwiczył się w dyscyplinie i nie przestawał ufać. Jego wytrwałość w końcu została nagrodzona. Bez wielkich fajerwerków. Po cichu. Tak cichutko, że nikt, poza nim samym, nie domyślił się, że to już… I że światu przybył kolejny oświecony wojownik.

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 26

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wylądował cień bardzo zapracowanego i zatroskanego mężczyzny. Pan ten zatracił się w pracy i rozwiązywaniu problemów swojej rodziny. Zapomniał o sobie i o odpoczynku.

Jego cień uznał jednak, że jest zmęczony i chce odpocząć. Postanowił pojechać na urlop. Poszedł do najbliższego biura podróży, wybrał sobie wyspę i poleciał na nią pierwszym samolotem.

Dobrze bawił się na rajskiej wyspie. Czasami tęsknił za swoim panem, ale coraz częściej odpoczywał beztrosko. Tańczył, śpiewał, opalał się, pływał z delfinami. Niekiedy robił psikusy beach boys’om, którzy jego zdaniem zbyt nachalnie podrywali turystki. Był coraz bardziej szczęśliwy, wyluzowany, wypoczęty…

Jego pan nawet nie zarejestrował braku swojego cienia. Zauważył jednak, że coraz częściej pojawia się przed jego oczami obraz rajskiej wyspy i jej białej plaży. Poszedł nawet do biura podróży, żeby sprawdzić, gdzie jest ta wyspa. Zdziwiony dowiedział się, że biuro organizuje tam wczasy.

Ciekawe, czy kiedyś pojedzie na tę wyspę? Jego cień ma taką nadzieję. I myśli, że razem wrócą do domu i do pracy. A co zrobi jego pan? Zobaczymy…

Autor: Ewa Damentka

Morskie fale – 25

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży międzynarodowa społeczność postanowiła urzeczywistnić eksperymentalny program budowy NOWEGO ŚWIATA pod kryptonimem „Tabula rasa”.

Rzesze naukowców i doradców przygotowały tezy, na których opierać się miała nowo tworzona społeczność. W drodze demokratycznego głosowania wybrano propozycje, które zaakceptowała większość Rady.

Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia!

Jeśli eksperyment się powiedzie, będzie można adaptować go do innych krajów, na innych kontynentach…

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 24

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży jacyś ludzie rozpakowywali sprzęt z zacumowanych łodzi. Część z nich przenosiła paczki w głąb wyspy. Tajny ośrodek, który tu się znajdował był zaopatrzony w ogromne anteny, zamaskowane w taki sposób, aby żaden samolot nie mógł ich dostrzec. W ośrodku produkowano fale, które potrafiły mieszać ludziom w głowach. Raz była to euforia, innym razem smutek i rezygnacja. Prace w ośrodku trwały od kilku lat. Naukowcy byli już bardzo blisko stworzenia doskonałego niewolnictwa. Ale był wśród nich ktoś, kto z tymi planami się nie zgadzał. Udawał oddanego i posłusznego pracownika, ale w jego głowie świtał pewien plan, który miał szanse na niedopuszczenie do zniewolenia ludzkości.

Autor: Andrzej

Morskie fale – 23

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wypoczywała fajna babka. Mąż przyniósł jej chłodny napój i położył się obok niej na miękkim białym piasku. Opowiadali sobie żarty i przekomarzali się jak dzieci. Później, trzymając się za ręce, podbiegli do wodnego roweru. Zepchnęli go na wodę. Zgodnie pedałowali i opłynęli wyspę dookoła. Potem nurkowali i pływali z małymi kolorowymi rybkami. Następnie, trzymając się za ręce, poszli do swojego pokoju. Ponieważ zasłonili zasłony, to to, co tam robili, jest już ich prywatną sprawą.

Autor: Merlinek

Morskie fale – 22

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży każdy, kto przybył, mógł budować swój raj. Na przybyszów czekała skrzynia pełna przedmiotów – skarbów, z których to mogli korzystać niemal do woli. Był tylko jeden warunek – można było wybrać tylko trzy przedmioty…

Wielu budowniczych, po długich dniach i nieprzespanych nocach, wracało do swoich łodzi. Byli też tacy, co zostali i do dziś są szczęśliwi.

Autor: Ewa Majewska

Morskie fale – 21

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży śpiewały ptaki. Widać było biegające i bawiące się małpy. Tym wszystkim był zainteresowany wielki ptak, który latając nad wyspą, jakby ją patrolował. Nocą było zimniej, a w dzień było bardzo ciepło. Stosownie do pory dnia i oświetlenia słonecznego, swój rytm życia dostosowywali jej mieszkańcy. Gdyby ktoś wizytował kilka takich wysp w jednym czasie, to wiele rzeczy byłoby podobnych, ale każda z wysp jednak miałaby elementy właściwe tylko dla niej.

Autor: Adam