Ciemność zgęstniała – 40

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i krusząc kraty więzień przepełnionych niewinnymi. Powoli wychodzili więc, zrzucając kajdany z rąk i nóg, rozprostowywali skurczone członki i mrużąc oczy wpatrywali się w niebo. Nadzieja, wiara i miłość – od teraz będą już mocniej kultywowane i poddawane codziennej, niezmiennej i systematycznej pielęgnacji…

Autor: Ewa Majewska