Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i radość.
Świece, lampy naftowe, elektryczność. Te pierwsze są naturalne i znane od dawien dawna. Elektryczność jest dużym ułatwieniem życia. Obecnie do tych pierwotnych źródeł światła można już nigdy nie wracać, chyba że dla klimatu.
Na elektryczność jesteśmy skazani. Dzisiejszy świat bez niej już by sobie nie poradził.
Zapytaj siebie – jakie światło masz w sobie?
Autor: Adam