Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i rosło dalej…
Rosło i rosło… Często patrzymy, co rośnie. Drzewo, dziecko, dom. Jednak każdy proces wzrostu ma swoje etapy – strukturę. Też prawidłowości. Być może, gdy zdamy sobie z tego sprawę, życie będzie ciekawsze. Może nie intuicyjnie, ale kierując się tym systemem, będziemy mogli zrobić więcej.
Autor: Adam