Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i rozsądek.
Tak naprawdę nie wiadomo, czy była to ciemność z zamierzchłych czasów, czy z wojen, czy z innych zdarzeń bliższych lub dalszych – tak jakby ciemne czasy nałożyły się na siebie.
Tą jasnością stał się rozsądek. Rozsądek do rzeczy mądrych i budujących. W rozsądku możemy zbudować coś naturalnego i dobrego.
Autor: Adam