Delikatna mgiełka – 46

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedzieli dwaj starzy wędkarze, którzy już dawno przestali zwracać uwagę na piękno wstającego dnia. Tym razem jednak oniemieli z zachwytu. Bo też widok był niezapomniany. Z zaczarowania nie wyrwał ich nawet odgłos trzepotu szamocącej się na haczyku ryby. Dopiero jakiś głośny hałas wytrącił ich z tego stanu. Piękne chwile są takie krótkie.

Autor: Felek