Delikatna mgiełka – 49

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły stała drewniana łódź. Siedziało przy niej parę osób. Podziwiali popisy małego śpiewaka… Takich chwil było niewiele. Kiedy dzień zaczynał tętnić swoim niewzruszonym życiem, ptak uciekał w nieznane.

Był tam ktoś, kto zastanawiał się, dokąd odlatuje. Czekał co dzień na skowronka i napawał się jego muzyką. Te chwile pomagały mu zapomnieć o trudach dnia. Czasami myślał też, że nie ważne skąd ptak pochodzi. Chwile są zbyt cenne, żeby ryzykować podróż. Jednak któregoś dnia wziął łódź i popłynął za odlatującym skowronkiem. Dotarli do pięknej krainy, gdzie śpiew towarzyszył im cały czas, a serca biły mocniej.

Autor: Wędrowny Grajek