Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który miałby przyjść.
Gość nie pojawił się. Po kolacji talerz gościa pozostał pusty. Zauważyły to dzieci. Najmłodsze chciało go „pobrudzić”, nakładając jedną z potraw. Starszy brat zapytał:
– Dlaczego zrobiłaś to dopiero po kolacji?
– Bo chciałam być grzeczna i miałam nadzieję, że niespodziewany gość przyjdzie – odparła dziewczynka.
Drugi brat zauważył, że gdyby jego młodsza siostra nie pobrudziła talerza, to nie trzeba by było go myć.
Rodzice po kolacji byli trochę zdziwieni, że dzieci, proszone do prezentów choinkowych, siedziały dalej przy stole i dyskutowały, jakby to miało być poprawnie z tymi dodatkowymi nakryciami.
Ojciec po kilku minutach oznajmił, że za rok znów będą Święta, więc na porozmawianie o talerzach mają dużo czasu, natomiast Mikołaj nie będzie zbyt długo czekał, bo ma wiele dzieci do obdarowania.
Autor: Adam