Gromadka dzieci – 42

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o latających dywanach. Jedno z rezolutnych dzieci zapytało, czy ten, na którym siedzą, też poleci i kiedy…

Nagle drzwi do pokoju otworzyły się i wszedł dziadek. Przyniósł dwa wiadra drzewa do kominka. Dzieci obserwowały podkładanie do kominka, ale nic nie mówiły. Wtem najmłodsza siostra dużego rodzeństwa zapytała, czy piece też latają. Dziadek odpowiedział, że nie, bo służą do tego, by ogrzewać mieszkanie.

Przyszła pora kolacji. Podczas kolacji Dziadek zastanawiał się, jak zmobilizować dzieci do udziału w pracach domowych i do przyniesienia drewna z podwórka do domu.

Autor: Adam