Gromadka dzieci – 46

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o chłopczyku, który marzył o kwiatku do swojego kożucha.

Kożuch był ciepły, nawet bardzo ciepły, bo chłopczyk mieszkał w zimnym klimacie. Wszyscy ubierali się w kożuchy, żeby nie zamarznąć. Mieli również kożuszkowe rękawiczki, buty, spodnie, czapki… Mróz osiadał na ich brwiach i rzęsach, zabarwiając je na biało. Gdy rozmawiali – z ich ust wydobywała się para, która natychmiast zamarzała w powietrzu, tworząc dziwne kształty.

A chłopczyk marzył, że swój kożuszek ozdabia kwiatkami – świeżymi konwaliami, stokrotkami i innymi kwiatkami, które widywał w czasie krótkich wiosen, jakie czasami zdarzały się w jego krainie. I marzył, że konwalie, przypięte do jego kożuszka, zachowają świeżość i delikatność przez wiele dni. A ich piękny zapach będzie mu stale towarzyszył…

Autor: Ewa Damentka