Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.
Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o nadziei. Mówiła, że w życiu przytrafiają się różne trudne wydarzenia, ale jak ma się nadzieję, to człowiek potrafi się z nich wykaraskać.
Mówiła też, że są sytuacje, w których nadziei nie ma, a mimo to ludzie działają, żyją i robią to, co trzeba, żeby zapewnić opiekę sobie i swoim bliskim. Wtedy prowadzi ich wewnętrzne poczucie obowiązku i sens.
Na koniec opowiedziała, że sens życia jest związany z misją życiową – specjalnym zadaniem, z jakim rodzi się każdy człowiek. Jeśli człowiek wie lub przeczuwa, po co żyje, to łatwo mu o nadzieję, zaradność i poczucie własnej wartości. I właśnie dlatego należy każdego człowieka traktować z szacunkiem, żeby mógł czuć się wartościowy i potrzebny.
Dzieci słuchały z uwagą. Czy zapamiętają tę bajkę? Zobaczymy…
Autor: Ewa Damentka