Kiedyś dawno dawno temu – 46

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu. Tę sytuację oglądał czterolatek – starszy syn. Widział, że jest to ważne, ale nie rozumiał, czemu rodzice skupiają swoją uwagę na innym dziecku. Do tego to dziecko było jakieś małe i ciągle spało.

Czterolatek usłyszał od rodziców, że teraz jest pora karmienia, a chcąc być grzeczny, przyniósł matce kiełbasę z lodówki. Oczywiście chwilę później był rozzłoszczony, bo rodzice zaczęli się głośno śmiać.

Pocieszeniem było to, że po ponownym umieszczeniu kiełbasy w lodówce, czterolatek mógł zjeść swoje ulubione lody jogurtowe.

Autor: Adam