Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu…
Przypomniał sobie swoje dzieciństwo, dorastanie, dorosłość… Wzloty i upadki. Dziecięcą ufność, młodzieńczy gniew, dorosłą współpracę…
Uświadomił sobie, że w ludzkie życie wpisane jest dorastanie i skrajne emocje. Pomyślał o swoich rodzicach i o kłopotach, jakie im sprawiał. O tym, że go kochają i zawsze kochali, niezależnie od tego od tego, jak się zachowywał.
Patrząc na swojego synka pomyślał: „Synu, damy radę”. Szybko przyszła kolejna myśl: „Wyrośniesz na wspaniałego faceta”, a po chwili następna: „Już nim jesteś”.
Autor: Jenczy