Kobieta leniwie przeciągnęła się – 11

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swojego ojca, który patrzył na nią i uśmiechał się serdecznie…

Rozbudzona kobieta przypomniała sobie ten uśmiech i dobre oczy ojca, patrzące na nią z sympatią. „Dla taty jestem królewną” – pomyślała – „więc może powinnam uwierzyć, że rzeczywiście tak jest?” – Zamyśliła się – „Zgoda, jestem królewną, a nawet królową i zaczynam się zachowywać jak dobra królowa. Będę dbała o siebie i swoje królestwo.” Przyszło jej na myśl, by podzielić się tym postanowieniem z najbliższymi, ale szybko tę myśl odsunęła – „To będzie moja tajemnica. Prawdziwe królowe nie mówią wszystkiego. Robią i mówią to, co wypada robić i mówić”. Wstała z łóżka i rozpoczęła nowy dzień.

Autor: Brzozowa Bajdulka