Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła swojego przyjaciela z przedszkola. Nigdy by nie przypuszczała, że on może zostać królem, ale z pewnością był on tylko królem balu. Podbiegła do niego. Orszak się rozstąpił i w jego oczach była iskierka – on mnie też rozpoznał! Zaczęliśmy rozmawiać i niestety się obudziłam.
Autor: Iwonna