Kobieta leniwie przeciągnęła się – 18

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła silnego mężczyznę. Był bardzo wysoki i dobrze zbudowany. Do tego ubrany elegancko lecz nie wystawnie. Kobieta pragnęła zamienić z królem kilka słów lecz nie wiedziała, czy to będzie możliwe. Tańce trwały, muzyka grała. Czas jakby się rozciągnął, nikt się nie śpieszył. Atmosfera wypoczynku…

Budzik przerwał czas sjesty. Po pięknym śnie pozostała jednak refleksja, by odstawić zgiełk i zwolnić czas, żeby zrobić miejsce na rzeczy ważne.

Autor: Adam