Kobieta leniwie przeciągnęła się – 22

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła pięknego, dobrze zbudowanego mężczyznę z orlim nosem, silnego i mądrego, doświadczonego, z bagażem dobrze przeżytych zdarzeń, mądrego życiowo. Zobaczyła go, bo chciała go zobaczyć, choć wie, że tacy nie istnieją. To nie było ważne. „Poloneza czas zacząć” – powiedział król. Zerwała się więc z łóżka i nieważny był jej zupełnie niebalowy strój. Wiedziała, że to nie chodzi o taniec taneczny, o jakim myślą ludzie, lecz o Życie. „Trzeba żyć” – pomyślała i radośnie rozpoczęła nowy dzień.

Autor: Hania