Kobieta leniwie przeciągnęła się – 32

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła czarnoskórego władcę z mocno wyróżniającymi się białkami oczu i białymi zębami, które odsłaniał jego czarujący uśmiech.

Przestraszyła się nieco i dokładniej przyjrzała się sali. Kobiety zebrane były w jednej części sali i dość skąpo odziane. Ich ramiona, szyje i nogi ozdabiały grube, kolorowe bransolety i obręcze. Mężczyźni zaś przepasani byli opaskami na biodrach i ozdobieni tatuażami na twarzach i całym ciele. Muzykanci rozpoczęli transowe, rytmiczne uderzenia w bębny, kobiety pochwyciły ją za rękę i wszystkie poddały się rytmowi muzyki. Cały świat zaczął wirować coraz szybciej i szybciej. Odgłosy bębnów stawały się coraz głośniejsze, serce biło coraz mocniej. Jej skóra też była ciemna. Również znała te kroki. Była stąd…

Autor: Ewa Majewska