Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim śnieg.
Rodzice z dziećmi, w towarzystwie innych mieszkańców miasta, spacerowali po Starym Rynku. Sylwester na świeżym powietrzu i z lubianą muzyką – fajna rzecz.
Cała rodzina była w uniesieniu, ale najmłodsze dziecko – nie. Nie było ono zainteresowane sylwestrową zabawą lecz padającym śniegiem. Mały chłopiec sprawdził, że można otworzyć szeroko buzię i zimny śnieg wtedy wpada do środka mrożąc język. Można też tylko wysunąć język z buzi – efekt roztapiania się śniegu jest podobny.
Płatki śniegu w różnokolorowych światełkach wyglądały bardzo dobrze. Wpatrując się mocno, można było zobaczyć kryształki. Piękne zjawisko.
Kolejne ciekawe zjawisko to to, że każdy dorosły pozostawia na śniegu duże ślady, a dzieci małe.
Autor: Adam